
— Szczerze mówiąc, wolałbym nie być królem strzelców i być w finale mistrzostw świata — powiedział Kylian Mbappe tuż po przegranym meczu o trzecie miejsce mundialu 2026 z Anglią. Francuski gwiazdor zabrał też głos w sprawie Leo Messiego.
Cóż to było za spotkanie. Starcie Anglii z Francją o trzecie miejsce na mistrzostwach świata 2026 dostarczyło mnóstwo emocji, a zakończyło się ostatecznie wygraną Synów Albionu rezultatem 6:4. Dzięki temu to oni zajmują trzecią lokatę na mundialu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Francuzi — choć dla wielu ekspertów — byli faworytami, muszą zadowolić się jedynie czwartym miejscem. Warto wspomnieć, że dwie bramki i asystę w meczu z Anglią zanotował Kylian Mbappe, który ma duże szanse zdobyć koronę króla strzelców.
Mimo wszystko Francuz tuż po porażce postawił sprawę jasno. — Szczerze mówiąc, wolałbym nie być królem strzelców i być w finale mistrzostw świata — skomentował. Wciąż zagrozić mu może Leo Messi (Mbappe ma 10 goli i 4 asysty, Messi 8 goli i 4 asysty). — Leo Messi jutro też strzeli gola! On zawsze się wykazuje — dodał Mbappe.
— Rozumiem, dlaczego niektórzy mogą czuć, że w pierwszej połowie byliśmy zbyt pewni siebie lub nie szanowaliśmy koszulki. Osobiście powiedziałbym, że po prostu byliśmy ludźmi, a niestety, nie możemy sobie pozwolić na bycie ludźmi. Myślę, że byliśmy całkowicie rozłączeni, a oni z pewnością dali nam zimny prysznic — podsumował całe spotkanie.