
— Patrzę na Roberta i widzę, że on poszedł w konsumpcję. Pytanie, czy mu starczy [pieniędzy] do końca — mówi Cezary Kucharski w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem z portalu Świat Gwiazd. Były agent Lewandowskiego zdradza m.in., ile "Lewy" zarabiał na reklamach, gdy współpracowali. — Dostawaliśmy około 10-12 mln rocznie — nie ukrywa.
Cezary Kucharski w przeszłości był agentem Roberta Lewandowskiego. Panowie kilka lat temu zakończyli współpracę w niezbyt miłej atmosferze, a dziś walczą ze sobą w sądzie. "Lewy" oskarżył swojego byłego menedżera o szantaż.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ostatnio Kucharski wydał książkę, a teraz gościł w programie Mateusza Szymkowiaka dla portalu Świat Gwiazd. Przed kamerą panowie poświęcili dużo uwagi współpracy Kucharskiego z Robertem Lewandowskim.
"Lewy" od lat uchodzi za najsłynniejszego sportowca w Polsce. Piłkarz ma miliony fanów w ojczyźnie, ale w innych krajach również cieszy się dużą rozpoznawalnością. Były napastnik takich klubów, jak Borussia Dortmund, Bayern Monachium czy FC Barcelona nie narzeka na brak ofert współpracy ze strony różnych firm. W trakcie piłkarskiej kariery Robert Lewandowski był twarzą najróżniejszych marek.
Mateusz Szymkowiak zapytał swojego gościa, na jakie pieniądze "Lewy" może liczyć za reklamę w Polsce. — My dostawaliśmy około 10-12 mln rocznie [...]. [Dla mnie było] między 20 a 30 proc. z tego. Wszystko zależy też od zaangażowania. Czasami inne osoby w tym uczestniczyły — oznajmił Cezary Kucharski.
Były agent Lewandowskiego wspomniał, że ten nie był "dobrą reklamą" na rynku niemieckim czy hiszpańskim, ponieważ firmy wolą zapraszać do współpracy lokalne gwiazdy. Mówił też o ograniczeniach w kontraktach piłkarzy. "Robert był i jest atrakcyjny tylko na rynku polskim" — podsumował Kucharski.
54-latek wypowiedział się też na temat podejścia swojego byłego klienta do kwestii finansów. — On miał zawsze specyficzne podejście do pieniędzy. Ponieważ nigdy ich nie miał, a później nagle przyszły bardzo duże, no to jednak miałem wrażenie, że często sobie nie radził z tym podejściem. Generalnie piłkarze są chciwi — stwierdził.
— Rozumiem. Czyli nie chciał się dzielić? — zapytał Szymkowiak. — No nie chciał — zareagował Kucharski. — Stąd też nasz spór — dodał.
Później dziennikarz zapytał, czy rzeczywiście piłkarze takiego formatu jak Lewandowski, w pewnym momencie swojej kariery zarabiają już więcej, niż są w stanie wydać.
— Zarabiają więcej, niż są w stanie wydać, ale też podejmują głupie decyzje, np. inwestycyjne — stwierdził były piłkarz. Jako przykład podał koszykarzy NBA, którzy w trakcie kariery zarabiają gigantyczne pieniądze, ale często już po kilku latach od przejścia na emeryturę zostają bankrutami. Wszystko przez nieumiejętne zarządzanie pieniędzmi i szastanie nimi na prawo i lewo.
W wywiadzie dla Świata Gwiazd Cezary Kucharski skomentował też styl życia Lewandowskiego. — Patrzę na Roberta i widzę, że on poszedł w konsumpcję. Pytanie, czy mu starczy do końca. Jachty, domy, [...] loty prywatnymi samolotami. To są duże koszty — oznajmił.
Kucharski stwierdził również, że Lewandowski nie wyzbył się "kompleksu piłkarza z Polski". — Do dziś, jak obserwuję, co robi on i jego ludzie w mediach, jakie informacje wypuszczają, to cały czas mam wrażenie, że ten kompleks nadal jest w nim i w jego żonie — wyznał.
Szymkowiak był też ciekawy, ile Lewandowski zarabiał rocznie w szczytowym momencie. — Pewnie ze 100 mln zł brutto rocznie. No, może nawet więcej — podsumował Cezary Kucharski.
Za: Świat Gwiazd