
Rozważania transferowe odnośnie sezonu 2027 w polskich ligach trwają w najlepsze. Skostniały rynek być może zmieni przewidywana zmiana regulaminowa w PGE Ekstralidze, a więc zawodnik rezerwowy tylko krajowy i zaledwie do 19 lat. Najbardziej może to uderzyć w Gezet Stal Gorzów.
Dzisiaj Stal tak umiejętnie wykorzystuje regulamin, że daje szansę dwóm zagranicznym talentom, a więc Adamowi Bednarowi i Mathiasowi Pollestadowi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W odwodzie jest jeszcze wypożyczony do H. Skrzydlewska Orła Łódź Villads Nagel. Wiele jednak wskazuje, że z powodu przewidywanej zmiany regulaminowej w 2027 roku (zawodnik rezerwowy nie U-24, ale U-19 i tylko krajowy), z trójki utalentowanych zawodników Gorzowianie będą mogli zostawić jednego.
Ciekawa dyskusja na tematy transferowe w Stali Gorzów rozgorzała na antenie Telewizji Gorzów. Pojawiła się bowiem sugestia ze strony kibiców, że być może korzystne byłoby wyznaczenie za rok na pozycję U-24 w Stali juniora Oskara Palucha.
— Tę koncepcję proponuję wybić z głowy — mówi Ireneusz Maciej Zmora, były prezes Stali. — Po pierwsze sam zawodnik się nie zgodzi, bo straci biegi juniorskie, które teoretycznie są łatwiejsze. Oskar Paluch daje ponadto gwarancję w biegach juniorów, a w U-24 niekoniecznie. Wyobraźmy sobie sytuację, że Oskar pojedynkuje się z seniorami na U-24 i sobie z nimi nie radzi. Z kolei świeży junior na pozycji juniorskiej nie radzi sobie z innymi juniorami. Mamy więc zero i zero. Dlatego nie widzę możliwości Palucha na U-24. To wciąż zawodnik młodzieżowy, który się rozwija. Byłoby krzywdą dla niego być na U-24. Ta pozycja powinna zostać obsadzona przez zagranicznego juniora lub juniora, który może być zastępowany — zakończył wątek Zmora w Telewizji Gorzów.