
Organizacja byłych szefów służb specjalnych z czasów PiS jest finansowana przez fundację związaną z biznesmenem Radosławem Tadajewskim — wynika z ustaleń Onetu i TVN24.pl. Tak się składa, że za czasów PiS Tadajewskim zajmowało się CBA, a teraz prześwietlają go prokuratura oraz skarbówka.
Fundację Frontline powołali do życia: były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Maciej Materka, były wiceszef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Norbert Loba i jeden z najbardziej zaufanych funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego Artur Chodziński. Wszyscy oni swoje funkcje pełnili w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Dziś są na służbowych emeryturach.
Kluczowy w tej opowieści jest biznesmen Radosław Tadajewski. Za poprzedniej władzy zarobił dziesiątki milionów zł na pracy dla rządu Mateusza Morawieckiego i obsłudze spółek Skarbu Państwa. W dodatku spółki należące do Tadajewskiego i jego wieloletniego przyjaciela i wspólnika Michała Walugi otrzymały w sumie 80 mln zł dotacji z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
Jak ustaliliśmy we wspólnym śledztwie redakcji Onetu i TVN24.pl, to właśnie Tadajewski finansuje działalność byłych szefów służb w czasach PiS, którzy stworzyli Frontline. Robi to przez fundację Madeo, którą przejął.
Fundacja Madeo zarejestrowana została w 2010 r. w mieszkaniu na wrocławskim osiedlu Popowice. Zakładają ją Mirosława Borowiec i Izabela Kalus. Nosi wówczas jeszcze nazwę "Tacy Sami" Centrum Wspierania Rozwoju i według statutu ma się zajmować pracą terapeutyczną z udziałem zwierząt, wspieraniem aktywności osób niepełnosprawnych i organizowaniem dla nich turnusów terapeutycznych.
W 2019 r. zmieniają się jednak jej władze. — Nie dawałam rady i postanowiłam zakończyć żywot fundacji. Wtedy zgłosili się do mnie ludzie, którzy przekonali mnie, że poprowadzą ją za mnie — opowiada w rozmowie z Onetem i TVN24.pl Mirosława Borowiec.
— Tłumaczyli, że mają podobny pomysł na jej funkcjonowanie, bo też mają podmiot zajmujący się pracą terapeutyczną. Zapewniali, że delikatnie zmienią statut i będą prowadzić działalność taką samą, jaką prowadziłam. Zgodziłam się i od tego czasu nie mam z fundacją nic wspólnego.
Cele statutowe Fundacji Madeo
Nową prezeską fundacji "Tacy Sami" zostaje Agata Tadajewska — żona Radosława Tadajewskiego. Jej zastępczyni to Lidia Augustyn, w przeszłości prezeska fundacji "Rosa", także związanej z Tadajewskim. Do rady "Takich Samych" powołane zostają wówczas Magdalena Jagiełło Waluga, a także Donat Raczkowski i nieżyjąca już Anna Wesserstrom (oboje związani ze spółkami Tadajewskich i Walugów).
Po przejęciu fundacji przez żony obu przyjaciół, zmieniają się nie tylko władze fundacji, jej nazwa, ale również jej profil i — przede wszystkim — sytuacja finansowa.
Kiedy fundacją "Tacy Sami" kieruje Mirosława Borowiec, jej wpływy z tytułu odpisów podatku PIT wynoszą przysłowiowe grosze. W 2018 r. to zaledwie 119,90 zł. Rok później już tylko niespełna 40 zł.
W pierwszym roku prezesury Agaty Tadajewskiej kwota ta rośnie do blisko 600 tys. zł, a w latach kolejnych jest tylko lepiej. W 2021 r. to już 2,2 mln zł, a w 2025 r. okrągłe 12 mln zł. W sumie, po zmianie władz i nazwy, na konto organizacji trafia w sumie blisko 30 mln zł.
W jaki sposób? Fundacja oferowała program do rozliczania podatków, gdzie rozliczający nie ma możliwości wskazania organizacji pożytku publicznego, bo jego odpis trafia na z góry wskazany adres — do fundacji właśnie. To stary trik Tadajewskiego, który stosował także w innych swych fundacjach. Trwają w nich kontrole KAS, a śledztwo prowadzi prokuratura, bo zbierane na działalność statutową miliony transferowane były potem do spółek Tadajewskiego.
rejestr.io
Sprawozdanie finansowe Fundacji Madeo za rok 2024
W 2021 r. członkami rady fundacji o nazwie zmienionej na Madeo zostają Ryszard Chytrowski i Rajmund Niwiński. To starzy znajomi Tadajewskiego, jeszcze z czasów, gdy wszyscy zasiadali we władzach lewicowego think-tanku o nazwie Ośrodek Myśli Społecznej im. Ferdynanda Lassalle’a.
Co jednak bardzo ważne, funkcję w radzie fundacji Madeo, Niwiński łączy z identyczną posadą w fundacji Frontline, założonej przez byłych funkcyjnych funkcjonariuszy specsłużb z czasów rządu PiS.
rejestr.io
Podmioty, z którymi związany jest Rajmund Niwiński
Kiedy na początku czerwca spotykamy się z nim, żeby zapytać go o tę aktywność, nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Jak twierdzi, do zaangażowania się w fundację ludzi służb namówił go jego szkolny kolega z liceum — Artur Chodziński.
— Pomogłem przy zakładaniu Frontline, jako osoba orientująca się w specyfice organizacji pozarządowych. Nie decyduję o kierunkach ich działania ani podejmowanych decyzjach — powiedział nam wtedy Niwiński. Przyznając tym samym, że w radzie fundacji pełni wyłącznie rolę słupa: wbrew statutowi o niczym nie decyduje, a podpisuje jedynie przygotowane wcześniej przez innych dokumenty.
https://www.linkedin.com/company/frontlinefoundation/
Założyciele Fundacji Frontline na spotkaniu z byłym prezydentem Andrzejem Dudą, styczeń 2026 r.
Podobnie jest z jego rolą w fundacji Madeo, o której działalności Niwiński też niewiele potrafił nam powiedzieć.
Z ustaleń Onetu i TVN24.pl wynika jednak jednoznacznie, że to właśnie ona była i pozostaje kluczowa. Można wręcz powiedzieć, że Frontline "wypączkowała" z Madeo.
W sprawozdaniu z działalności Madeo za 2024 r. trafiamy na informację o powołaniu do życia think-tanku o roboczej nazwie "Instytut Bezpieczeństwa Państwa". Niedługo później do statutu fundacji jako główny cel jej działania dopisany zostaje punkt o "działalności na rzecz obronności państwa i działalności Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej".
Zdjęcia własne
Sprawozdanie merytoryczne Fundacji Madeo za rok 2024
— "Instytut Bezpieczeństwa Państwa" nigdy nie powstał, ale dał podwaliny pod fundację Frontline. A Madeo stało się dla niej źródłem finansowania — słyszymy od jednego z naszych informatorów.
Kiedy tezę tę chcieliśmy zweryfikować u pełniącego obecnie funkcję prezesa fundacji Madeo Macieja Bakesa, nie odbierał od nas telefonu. Nie odpowiedział na prośby o rozmowę przekazane mu w wiadomości SMS i przez pośrednika. A pytania przesłane e-mailem zwyczajnie zignorował.
Przewodniczący rady fundacji Frontline, gen. Maciej Materka, w rozmowie telefonicznej przyznał tylko, że otrzymuje ona środki "od jednej z fundacji, która zbiera 1,5 proc. podatku PIT". Nie chciał jednak zdradzić jej nazwy.
Paweł Supernak / PAP
Gen. Maciej Materka, przewodniczący rady Fundacji Frontline, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego
Kiedy wysłaliśmy mu w tej sprawie oficjalne pytania, odpisał nam, że "na powstanie Frontline Foundation nie miał wpływu żaden inny podmiot" i że "Frontline Foundation nie jest kontynuacją ani przekształceniem Instytutu Bezpieczeństwa Państwa".
Jakie są związki z fundacją Madeo? "Frontline Foundation — realizując swoje cele statutowe — współpracuje w sposób formalny (w oparciu o stosowne umowy i porozumienia) z różnymi podmiotami, w tym z Fundacją Madeo".
Co z Frontline wspólnego ma Radosław Tadajewski?
"Pan Radosław Tadajewski nie pełnił i nie pełni w Frontline Foundation żadnych funkcji statutowych (zarządczych ani nadzorczych). Natomiast uczestniczył jako gość, a także panelista w wybranych wydarzeniach organizowanych przez Fundację".
Radosław Tadajewski twierdzi, że z fundacjami Madeo i Frontline nie ma żadnego związku, ani nie ma na nie wpływu. Przekonuje, że nie ma żadnego związku z ich finansowaniem.
Instagram_omp_temp
Radosław Tadajewski
Z Arturem Chodzińskim zna się — jak twierdzi — "z konferencji". Tak się jednak składa, że to właśnie Chodziński za rządów PiS rozpracowywał Tadajewskiego w ramach operacji specjalnych CBA o kryptonimach "Argon" i "Vampiryna". W pierwszej badane było funkcjonowanie tzw. układu wrocławskiego — grupy polityków PiS i współpracujących z nimi biznesmenów, w drugiej jego kontakty z ówczesnym wiceprezesem Orlenu Adamem Burakiem.
Obie operacje skutkowały doniesieniami CBA do prokuratury. W czasach, gdy kierował nią Zbigniew Ziobro, śledztwa zostały jednak umorzone. Radosław Tadajewski nie został nigdy o nic oskarżony ani nie zostały mu przedstawione żadne zarzuty karne.