
Katarzyna Piter była o krok od awansu do finału turnieju WTA 250 w Atenach. Polka i Eudice Chong stoczyły zacięty pojedynek z najwyżej rozstawionymi w zawodach Hao-Ching Chan i Miyu Kato, ale ostatecznie musiały uznać wyższość faworytek, przegrywając 3:6, 6:3, 5-10.
Piter i Chong do tej pory w stolicy Grecji nie straciły nawet seta. W pierwszej rundzie pokonały 6:4, 6:3 Marię Timofiejewa i Jekaterinę Jaszynę, a w ćwierćfinale uporały się w dwóch partiach z Madelaine Brooks i Isabelle Haverlag.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Prawdziwym sprawdzianem miał być jednak dopiero piątkowy mecz, w którym zmierzyły się z rozstawionymi z nr 1 Chan i Kato. Co ciekawe, Tajwanka i Japonka już w poprzednim meczu miały trudną przeprawę i mogły nawet pożegnać się z zawodami. Mowa o pojedynku z Aliną Korniejewą i Poliną Kudiermietową, w którym do wygranej potrzebowały super tie-breaka.
Decydujący set rozstrzygnął także losy ich pojedynku z Piter i Chong. W pierwszej odsłonie lepsze okazały się Azjatki, triumfując 6:3. W drugiej ze zwycięstwa cieszyć się mogły jednak Polka i tenisistka z Hongkongu, które tym samym doprowadziły do finałowej rozgrywki.
W niej dominacja faworytek była niepodważalna. Z pierwszych ośmiu punktów aż siedem wpadło na ich konto, co pozwoliło im wyjść na prowadzenie 7-1. Tak dużej przewagi Piter i Chong nie były już w stanie zniwelować, przegrywając ostatecznie