RAK
    Konkurencja z Messim w MLS. Chicago Fire ma swój sposób na sukces

    Konkurencja z Messim w MLS. Chicago Fire ma swój sposób na sukces

    3562 odsłon
    Konkurencja z Messim w MLS. Chicago Fire ma swój sposób na sukces

    Traktujemy Roberta jak globalną gwiazdę, którą niewątpliwie jest — mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" trener Chicago Fire Gregg Berhalter. I opowiada, jak kapitan reprezentacji Polski będzie wprowadzany do nowej drużyny.

    TOMASZ MOCZERNIUK: Jak prezentował się Robert Lewandowski na pierwszych treningach?

    GREGG BERHALTER: Zważając na to, że nasi chłopcy trenują na pełnych obrotach już od stycznia, to w porównaniu z nimi — są w świetnej formie fizycznej — widać, że Robert miał wakacje. Ale jednocześnie jest u niego jakość i mądrość piłkarska. On wie, kiedy przycisnąć i kiedy odpuścić.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Co to znaczy że "Robert wygląda na zawodnika po wakacjach"? Przecież przed przylotem do Chicago przez cztery tygodnie trenował indywidualnie.

    To nie jest tak, że on odstaje. Kiedyś podczas wizyty w Realu Madryt rozmawiałem z Carlo Ancelottim. Powiedział mi, że piłkarze Realu nigdy nie są bez formy. Robert dziś wygląda dużo lepiej niż wyglądali nasi zawodnicy na początku sezonu. Pozostaje więc kwestia przygotowania go do gry w jak najszybszy, ale i najbezpieczniejszy sposób.

    Co lub kto o tej gotowości zadecyduje?

    Mamy cyfrowe oprogramowanie, które mierzy parametry i określa zdolność do gry. Będziemy codziennie notować te parametry u Roberta i porównywać je do innych piłkarzy. Jego obciążenia treningowe i meczowe chcemy zwiększać powoli. W odwołanym meczu z Vancouver planowałem wpuścić go tylko na ostatni kwadrans. Z Miami będzie inaczej, bo będzie miał za sobą 10 dni treningów. Trzeba pamiętać, że to początek. Cały czas wymieniamy się spostrzeżeniami na temat jego samopoczucia. Najważniejsze to dotarcie do momentu, kiedy będzie mógł grać 45 minut. Jeśli tak się stanie, to będzie grał od początku.

    On z pewnością będzie chciał grać jak najwięcej. Czy będziecie liczyć i ograniczać mu minuty?

    O to się nie martwimy. Jeśli spojrzy się na nasz terminarz, to tylko w sierpniu rozegramy osiem spotkań. Robert będzie miał mnóstwo okazji do gry.

    W Barcelonie Robert wziął pod skrzydła kilku młodych piłkarzy i w szybkim czasie stał się dla nich mentorem. Czy tak samo będzie z młodymi graczami Fire?

    To prawda, że w Barcelonie Robert obracał się wśród młodych zawodników. Tu będzie miał bardziej doświadczone grono. Bo choć są u nas młodzi gracze, którzy z pewnością skorzystają z rad Roberta, to w moim przekonaniu najlepiej wyjdą na tym nasi weterani. Kręgosłup Fire to piłkarze, którzy grali w Europie, tj. kadrowicz Finlandii Robin Lod, Duńczyk Philip Zinckernagel, Belg Hugo Cuypers czy reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Jonathan Bamba, który grał we Francji i Celcie Vigo. Robert będzie ich liderem i wyznaczał im standardy. Z pewnością szybko znajdą z nim wspólny język.

    Robert Lewandowski podczas konferencji Chicago Fire. W tle trener Gregg Berhalter

    ZUMA/Newspix.pl / newspix.pl

    Robert Lewandowski podczas konferencji Chicago Fire. W tle trener Gregg Berhalter

    Mecz z Vancouver przełożono na 6 października. Będzie to dzień po meczu Bośnia i Hercegowina — Polska w Lidze Narodów. To oznacza, że Robert i Thomas Müller raczej nie spotkają się na boisku. Nie było innych terminów?

    Problem w tym, że jesienią stadion Soldier Field jest używany także przez futbolistów Chicago Bears. Mieliśmy więc do wyboru zaledwie trzy daty i wybraliśmy najbardziej optymalną dla wszystkich. Wiemy, że Robert może być wówczas na kadrze. Wszystkie detale w związku z jego dostępnością będziemy ustalać z selekcjonerem reprezentacji Polski na bieżąco.

    A może konflikty kalendarzowe da się załatwić podstawieniem prywatnego odrzutowca właściciela Fire Joe Mansueto? Tak jak zrobiliście to, sprowadzając Roberta do Chicago 12 czerwca?

    Niestety to nie działa tak, że samolot Joe Mansueto jest dostępny dla każdego w każdej chwili. W czerwcu faktycznie wysłaliśmy go po niego, ale zrobiliśmy to po to, aby Robert poczuł się wyjątkowo i szczególnie. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy poważną organizacją i klubem oraz że traktujemy go jak globalną gwiazdę, którą niewątpliwie jest.

    29 lipca w Charlotte odbędzie się All-Star Game. Niedawno komisarz MLS Don Garber, któremu przysługuje tzw. Commissioner's Pick, powołał do ekipy MLS polskiego napastnika. Nie był to jednak Robert, a Julian Zakrzewski Hall z New York Red Bulls. Była jakakolwiek szansa, aby Garber wskazał Lewandowskiego?

    Część mnie chciała, aby tak się stało, a druga część mówiła, że to byłoby lekkie przegięcie. Do Meczu Gwiazd Robert [potencjalnie może mieć na koncie tylko dwa występy: 22 lipca w Miami i 25 lipca w Nowym Jorku. W składzie na All-Star Game są piłkarze, którzy rozegrali w tym sezonie 15–17 spotkań. Wiadomo, że jakość Roberta jest bezapelacyjna, ale oni na to miejsce po prostu zasłużyli.

    Najlepszym strzelcem w historii Fire jest Ante Razov. Ma on 76 ligowych trafień na koncie. Pojedynczy rekord sezonu — 24 gole — należy natomiast do Nemanji Nikolicia. Roberta z pewnością stać na pobicie osiągnięcia Węgra. Czy jednak liczba 76 to zbyt wiele?

    Dla kogoś, kto zdobył 41 bramek w jednym sezonie w Bundeslidze, nie ma limitów. To maszyna do strzelania bramek. Moją uwagę absorbuje to, jak sprawić, żeby jak najczęściej mógł on dochodzić do dogodnych sytuacji strzeleckich. Jeśli dostarczymy mu dobrą piłkę w pole karne, to on wykorzysta każdą okazję. Jeśli zadbamy o to, on zadba o bramki. To jest nasz cel nadrzędny.

    Czy może zdradzić pan kulisy rozmów transferowych z Robertem? Co skłoniło go do tego, że ostatecznie postawił na Fire?

    Powiedzieliśmy mu prawdę. Joe Mansueto kupił klub w 2019 i od tego czasu w niego inwestuje, ale obecnie następuje u nas nowe rozdanie. Joe idzie na całość i nie będzie szczędził grosza. Trzy i pół roku temu dołączył do nas Dave Baldwin, który odpowiada za wszystko od strony biznesowej. To dlatego przyszedłem tutaj półtora roku temu. To wspaniałe i prężnie rozwijające się miejsce. Mamy piękny ośrodek treningowy, będziemy mieć jeden z najpiękniejszych stadionów w MLS. Chcieliśmy, aby w centrum budowy tej nowej wersji Fire był właśnie Robert. Wierzymy, że — tak jak było w przypadku Davida Beckhama w Los Angeles czy Leo Messiego w Miami — wskoczymy z nim na wyższy poziom.

    Tomasz Moczerniuk i Gregg Berhalter podczas spotkania w The Dear Chicago Experience Center. Mieści się ono na 14. piętrze ikonicznego wieżowca Wrigley Building, który należy do właściciela Fire Joe Mansueto.

    Tomasz Moczerniuk / Przeglad Sportowy

    Tomasz Moczerniuk i Gregg Berhalter podczas spotkania w The Dear Chicago Experience Center. Mieści się ono na 14. piętrze ikonicznego wieżowca Wrigley Building, który należy do właściciela Fire Joe Mansueto.

    Robert to urodzony zwycięzca. Było także coś o wygrywaniu?

    Powiedziałem mu, że chcemy pokonać Miami i Messiego. Leo ściąga do Miami swoich kolegów i świetnie się tam z nimi bawi. To są bardzo dobrzy zawodnicy, dzięki czemu rok temu wygrali ligę. Jeśli chcemy ich zdetronizować, to także musimy pozyskać jakościowych graczy.

    Ale chyba nie z zagranicy? Nie macie już przecież miejsc dla piłkarzy spoza USA!

    Niech pan się nie martwi. Jeśli będzie trzeba, to odkupimy takie miejsce od innego klubu. (śmiech)

    Czy do Lewandowskiego mogą dołączyć inni Polacy?

    Nie wiem. Przecież nie zakwalifikowaliście się nawet na MŚ. (śmiech)

    Na jakim etapie są rozmowy z Leonem Goretzką, który niedawno był przymierzany do gry w Fire i aktualnie jest wolnym agentem?

    Nic w tym temacie się nie dzieje. Robert z nim rozmawiał, ale to także kwestia znalezienia kogoś, kto będzie do nas pasował. Oczywiście, że istotne jest dla nas szukanie jakościowych graczy, ale to też musimy robić z głową.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era