
W ostatnich tygodniach kluby Metalkas 2. Ekstraligi zabiegały o Keynana Rew. Innpro ROW Rybnik oraz Hunters PSŻ Poznań czekały nawet na rozstrzygnięcie sytuacji Australijczyka w Fogo Unii Leszno.
Powrót Keynana Rew na zaplecze PGE Ekstraligi (w sezonie 2025 reprezentował klub z Rzeszowa) byłby wielkim hitem transferowym. Innpro ROW Rybnik i Hunters PSŻ Poznań chcą zbudować mocne składy, dlatego taka gwiazda startująca na pozycji U24 mogła być na wagę złota. Australijczyk, będący ostatnio w cieniu Nazara Parnickiego, nie zamierzał jednak opuszczać ekipy z Leszna i finalnie dopnie swego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nie jest to słaby sezon w wykonaniu 23-latka. Rew w kilku spotkaniach zrobił różnicę, przyczyniając się do zwycięstw Unii. Również dzięki niemu tegoroczny beniaminek ma spore szanse na strefę medalową. W dotychczasowych meczach zdobył średnio prawie 8 punktów na w meczu (7,9). Średnia biegowa 1,582 aktualnie gwarantuje mu 33. miejsce w klasyfikacji indywidualnej PGE Ekstraligi. Co ciekawe, Australijczyk jest skuteczniejszy na wyjazdach (1,417 — dom, 1,710 — wyjazd).
Przyszły sezon będzie dla Rew ostatnim jako U24, więc będzie musiał się sprężyć, jeśli dalej będzie marzyć o pozostaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej. ROW i PSŻ muszą się teraz skupić na rozmowach z innymi zawodnikami. Poznaniacy pewnie zostawią Antoniego Mencela, dla którego ten rok jest ostatnim w gronie juniorów i od następnego będzie zawodnikiem U24. Takie rozwiązanie ponownie umożliwiłoby PSŻ-owi jazdę trzema obcokrajowcami.
Unia po jedenastu kolejach jest trzecia. Nad piątym Bayersystem GKM-em ma trzy punkty zaliczki. O TOP4 rozstrzygnąć może już następne spotkanie w Lesznie, bo to właśnie Grudziądzanie przyjadą na stadion im. Alfreda Smoczyka. Językiem u wagi będzie bonus. W pierwszych meczu tych ekip GKM wygrał 50:40.