
Jeszcze do niedawna w Zielonej Górze snuli wielkie plany na walkę o mistrzostwo Polski. Wszystko dzięki dodatkowym finansom na żużel. Już wtedy mówiono o nowo narodzonej potędze.
Miliarder nie wytrzymał i odpowiedział na niedawne słowa Marka Pabierowskiego, które uderzały właśnie w Bieńkowskiego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Ja oczekuję przede wszystkim realizacji postulatu, który jest zawarty w umowie trzyletniej z Falubazem, bo co roku wspieramy Falubaz trzy miliony na początku roku, żeby właściciel większościowy, czyli pan Bieńkowski, właściciel Stelmetu, kupił akcje, które ma miasto. Ja nie chcę być w spółkach sportowych. To jest jedyna taka spółka Falubaz, w której miasto ma akcje. Wspomagać przede wszystkim sport poprzez dotacje i subwencje, a nie uczestnictwo w radach nadzorczych. To ten postulat powinien być zrealizowany, bo był zapisany w umowie i w porozumieniu z Falubazem — mówił na antenie Radia Zielona Góra Marek Pabierowski.
Na odpowiedź Stanisława Bieńkowskiego nie trzeba było długo czekać, gdzie wzywa Prezydenta do natychmiastowego zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych, niepełnych oraz krzywdzących informacji dotyczących jego osoby i zaangażowania finansowego w zielonogórski klub.