
Słoweniec Tadej Pogacar (UAE Team Emirates-XRG), prowadzący w klasyfikacji generalnej, wygrał w Le Markstein 14. etap wyścigu Tour de France i powiększył przewagę nad najgroźniejszymi rywalami. Ma już 4,5 minuty przewagi nad wiceliderem, Duńczykiem Jonasem Vingegaardem (Visma-Lease a Bike).
W sobotę kolarze mieli do pokonania pofałdowaną trasę przez Wogezy, z Miluzy do Le Markstein, o długości 155,3 km i sumie przewyższenia 3800 m. Tuż przed metą po raz pierwszy w historii wyścigu pokonywali premię górską 1. kategorii na Col du Haag (1233 m n.p.m.). To na tym podjeździe samotnie zaatakował Pogacar i wypracował sobie około 30 sekund przewagi nad najgroźniejszymi rywalami, którą jeszcze powiększył na ostatnim odcinku.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Słoweniec, który odniósł czwarte zwycięstwo w tegorocznym wyścigu, ostatecznie wyprzedził na mecie o 38 sekund Meksykanina Isaaca del Toro (UAE Team Emirates) oraz Francuza Paula Seixasa (Decathlon CMA CGM Team). Czwarty był Vingegaard ze stratą 44 sekund.
W czołówce klasyfikacji generalnej Pogacar wyprzedza Duńczyka o 4 min 30 s, Belga Remco Evenepoela (Red Bull-BORA-hansgrohe) o 5 min 4 s oraz Seixasa o 5 min 16 s. 19-letni Francuz został liderem klasyfikacji młodzieżowej.
O osiem lat starszy Słoweniec walczy o piąty triumf w "Wielkiej Pętli", czyli wyrównanie rekordu Francuzów Jacques’a Anquetila i Bernarda Hinaulta oraz Belga Eddy’ego Merckxa i Hiszpana Miguela Induraina.
Tegoroczny Tour de France zakończy się 26 lipca finiszem na Polach Elizejskich w Paryżu. (PAP)
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa