
Koszmarna kontuzja Thibauta Courtois i jej opłakane skutki! Przez błąd rezerwowego bramkarza, wprowadzonego w 71. minucie, Belgowie odpadają w ćwierćfinale mundialu. Hiszpanów ponownie uratował Mikel Merino (2:1).
Reprezentacja Hiszpanii do ćwierćfinału nie straciła ani jednej bramki, ale mimo to nie pokazała jeszcze formy, na którą liczyło wielu kibiców. Zwłaszcza Lamine Yamal, który przed turniejem leczył kontuzję, nie wskoczył na poziom, który umiejscawia go wśród najlepszych na świecie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Belgowie za to powoli rozkręcali się na mundialu, aż wreszcie zagrali znakomity mecz, rozbijając gospodarzy z USA.
W pierwszej połowie widać było, że to Hiszpanie posiadają większą jakość oraz kulturę gry. Dominowali w rozegraniu piłki w ofensywie, pozwalając sobie nawet na nonszalancję. Pojawiły się "piętki" i próby efektownych dryblingów. Yamal kilkukrotnie pięknie mijał rywali, jednak nie mógł się wstrzelić.
Gdy w 30. minucie do siatki trafił Fabian Ruiz, wydawało się, że kolejne gole dla Hiszpanów wiszą w powietrzu. Stało się jednak inaczej.
W 41. minucie znacznie prostszą drogą pod bramkę Simona dostali się Belgowie. Hiszpanów skarcił Charles De Ketelaere. To pierwszy stracony gol dla Hiszpanów na tym turnieju. Rekord Unaia Simona, który trwał od poprzedniego mundialu, zakończył się po 650 minutach bez straty bramki.
W drugiej połowie, choć to Hiszpanie wciąż byli częściej przy piłce, to jednak obraz gry się wyrównał. Belgowie coraz lepiej ustawiali się w polu karnym, zostawiając coraz mniej przestrzeni. Liczyli, że ponownie dżokerem będzie Romelu Lukaku, jednak musieli przeprowadzić bardzo niekorzystną zmianę. W 70. minucie kontuzji doznał bowiem Thibaut Courtois, który w ćwierćfinale, jak przez poprzednie spotkania, pokazywał się z dobrej strony.
Po nieco ponad kwadransie okazało się, że właśnie ta kontuzja miała kluczowy wpływ na wynik. W 88. minucie Pau Cubarsi posłał strzał w środek bramki, a rezerwowy bramkarz Senne Lammens "wypluł" piłkę przed siebie. Szybciej od golkipera dopadł do niej Mikel Merino, drugi mecz z rzędu dając awans Hiszpanii w samej końcówce.
W półfinale na Hiszpanów czeka już jednak arcytrudne zadanie, czyli pojedynek z Francuzami. Wicemistrzowie świata póki co wyglądają najlepiej ze wszystkich drużyn. W ćwierćfinale pewnie ograli Maroko 2:0.