Kiepski poziom z powodu nieobecności gwiazdy. Sensacja na koniec

    Kiepski poziom z powodu nieobecności gwiazdy. Sensacja na koniec

    703 odsłon
    Kiepski poziom z powodu nieobecności gwiazdy. Sensacja na koniec

    Brak kontuzjowanego Fredrika Lindgrena sprawił, że tegoroczny finał Indywidualnych Mistrzostw Szwecji w Karlstad zapowiadał się wyjątkowo interesująco. Poziom jednak znacząco spadł. Po raz pierwszy od lat trudno było wskazać jednego, wyraźnego faworyta do złota.

    Od pierwszych wyścigów ton rywalizacji nadawali Kim Nilsson i Jacob Thorssell. Obaj prezentowali znakomitą prędkość i szybko odskoczyli reszcie stawki, potwierdzając przedturniejowe przewidywania. Nieco więcej problemów mieli za to Oliver Berntzon i Timo Lahti. Po trzech seriach startów obaj legitymowali się dorobkiem zaledwie pięciu punktów i ich sytuacja w kontekście walki o medale nie wyglądała komfortowo.

    Jednym z największych pozytywnych zaskoczeń zawodów był natomiast Tomas H. Jonasson. Były uczestnik cyklu Grand Prix i mistrz Szwecji z 2014 roku przypomniał o sobie kibicom, którzy pamiętają jego występy w barwach klubów z Gorzowa czy Gdańska. Doświadczony Szwed przez długi czas utrzymywał się w ścisłej czołówce i skutecznie mieszał szyki młodszym rywalom.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski