
Liczy na tytuł dla Portugalii po to, by Cristiano Ronaldo uzupełnił swój jakże bogaty dorobek o złoto mundialu. Marcin Komenda to jeden z kadrowiczów Nikoli Grbicia, którzy uważnie śledzą rywalizację w piłkarskich mistrzostwach świata. Teraz przed rozgrywającym kolejne bardzo ważne wyzwanie.
Wychował się w Krakowie i od dziecka chodził na mecze tamtejszego Hutnika, a przez pewien czas marzył nawet o karierze piłkarskiej. Do jego ulubionych piłkarzy sprzed lat należą Michael Owen czy znakomici Brazylijczycy na czele z Ronaldo i Rivaldo.
Ostatecznie Marcin Komenda postawił na siatkówkę, ale zamiłowanie pozostało w nim na tyle silne, że dziś nadal chętnie śledzi piłkarskie zmagania. Przebywając na zgrupowaniu reprezentacji Polski, nie zarywa nocy dla meczów trwającego mundialu, ale jest na bieżąco z wynikami i z łatwością wskazuje swojego faworyta.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Chciałbym, żeby reprezentacja Portugalii wygrała mundial, a Cristiano Ronaldo na zakończenie swojej kadrowej kariery dołożył tytuł mistrza świata do swojego bogatego dorobku. Poza złotem mundialu ten zawodnik zdobył już wszystko, co się dało — przyznaje rozgrywający siatkarskiej reprezentacji Polski Marcin Komenda.
W poprzednich latach siatkarze organizowali drużynowego typera przy okazji ostatnich edycji Euro, ale podczas tegorocznego mundialu nie ma grupy, która w swoim gronie typuje wyniki. — Teraz nie bawimy się w nic takiego, choć z kolegą z pokoju Kubą Popiwczakiem zdarza nam się obejrzeć mecz. Nocek nie zarywam, ale lubię śledzić to, co się dzieje. Początek mundialu był taki, że faworyci grali trochę na zaciągniętym ręcznym, choć liczę na sporo emocji w kolejnych etapach — zapowiada Komenda.