
Robert Lewandowski od pewnego czasu jest już piłkarzem Chicago Fire, a teraz pojawiły się nowe informacje dotyczące jego debiutu w MLS. Trener Gregg Berhalter zdradził, kiedy Polak może po raz pierwszy wystąpić w barwach "Strażaków". Przy okazji wskazał też zawodnika, którego sytuacja po transferze "Lewego" może zmienić się najbardziej.
Kilka dni temu najlepszy strzelec w historii Biało-Czerwonych zakończył swoją sagę transferową i po latach spędzonych w barwach FC Barcelona zdecydował się na przenosiny do MLS. 14 lipca ma zostać oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Chicago Fire.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Myślę, że to niesamowity krok, nie tylko dla Chicago Fire, ale całej MLS. Mówimy o prawdopodobnie najlepszym napastniku swojego pokolenia, który przyjedzie grać w USA. To pokazuje, że MLS naprawdę jest ligą wybieraną przez topowych zawodników" — powiedział Berhalter w rozmowie z USA Today Sports.
52-latek podkreślił również, że Chicago Fire ma ambicję, aby stać się klubem klasy światowej, a do tego potrzebne jest kontraktowanie najlepszych piłkarzy globu. — Czujemy, że zrobiliśmy to, sprowadzając właśnie Roberta Lewandowskiego — ocenił.
Trener "Strażaków" zdradził też, że pozyskanie 37-latka było "długim procesem", ale ma już w tej kwestii odpowiednie doświadczenie. Ujawnił, że klub od początku starał się pokazać "Lewemu" cały projekt, a nie tylko samą ofertę sportową. Chodziło zarówno o warunki w drużynie, bazę treningową i atmosferę wokół meczów, jak i o codzienne życie poza boiskiem, także dla jego rodziny.
Szkoleniowiec dopytywany natomiast o debiut Lewandowskiego przyznał, że ten możliwy jest już 17 lipca. — Robert będzie mógł zagrać w około dwóch trzecich spotkań [pozostałych do końca sezonu]. Zakładamy, że 16 lipca [17 lipca w Polsce — przyp. red.] będzie gotowy do występu, choćby w ograniczonym wymiarze — zapewnił na łamach USA Today Sports.
Z Polakiem o miejsce w pierwszym składzie teoretycznie powinien walczyć Hugo Cuypers, aktualny lider klasyfikacji strzelców MLS. Berhalter zaznacza jednak, że będzie chciał, aby Belg grał wspólnie z naszym kapitanem, co może okazać się zbawienne dla jego zespołu.