
Przegrali w tym sezonie wszystkie jedenaście meczów w PGE Ekstralidze. Ich bilans małych punktów to minus 238. Wczoraj rozstali się z trenerem Mariuszem Staszewskim, a większość ekspertów nie daje im żadnych szans na pozostanie w elicie.
Tomasz Bajerski w tym sezonie pracował w Moonfin Magnus Ostrowie Wlkp., ale po serii porażek stracił pracę. Drużyna, która miała się bić o awans do PGE Ekstraligi, była ogromnym rozczarowaniem pierwszej fazy sezonu w Metalkas 2. Ekstralidze.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Weterani, którzy mieli być liderami zespołu — Chris Holder i Tai Woffinden — okazali się kompletnie nieprzygotowani do rozgrywek. Ściągnięty z Betard Sparty Wrocław Jakub Krawczyk niespodziewanie stał się największym rozczarowaniem całej ligi, a na dodatek drużynę gnębiły kontuzje.
Bajerski robił co mógł, awaryjnie ściągnął do drużyny Jonasa Seiferta-Salka, ale finalnie to z niego działacze zrobili "kozła ofiarnego".
Teraz szkoleniowiec, który pracował już w lidze także z drużynami z Torunia, Bydgoszczy czy Poznania, jest jedynie ekspertem Canal+ Sport i jako eksperta zapytaliśmy go, czy Włókniarz ma jeszcze jakiekolwiek szanse na utrzymanie w PGE Ekstralidze.