RAK
    Jan Tomaszewski nie gryzł się w język. "Takie bajki mogą wciskać w przedszkolu"

    Jan Tomaszewski nie gryzł się w język. "Takie bajki mogą wciskać w przedszkolu"

    1210 odsłon
    Jan Tomaszewski nie gryzł się w język. "Takie bajki mogą wciskać w przedszkolu"

    Ćwierćfinał mistrzostw świata pomiędzy Anglią i Norwegią (2:1 po dogrywce) wciąż budzi ogromne emocje. Bardzo ostro pracę sędziego Clementa Turpina ocenił Jan Tomaszewski. — Panie Francuzie, wygwizdał pan Norwegów — grzmiał w rozmowie z "Super Expressem".

    Były reprezentant Polski nie miał wątpliwości, że kluczową pomyłką sędziego było nieuznanie bramki dla Norwegii, która mogła dać prowadzenie 2:1. Turpin dopatrzył się wcześniej faulu Erlinga Haalanda podczas rzutu rożnego.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Tomaszewski stanowczo nie zgadza się z taką interpretacją przepisów i uważa, że podobne sytuacje mają miejsce praktycznie przy każdym stałym fragmencie gry.

    — Takie bajki to sędziowie z VAR-u mogą wciskać w przedszkolu. Przed każdym stałym fragmentem gry są przepychanki. Piłka nie była jeszcze w grze, a on nie uznał bramki — grzmiał były bramkarz.

    • Zobacz również: Norweg nie wytrzymał po porażce z Anglią. "Czuję się oszukany"

    Według niego decyzja arbitra miała ogromny wpływ na losy spotkania, które ostatecznie zakończyło się zwycięstwem Anglików po dogrywce.

    Jan Tomaszewski wskazał kolejną kontrowersję

    To nie był jedyny moment, który wzburzył Tomaszewskiego. Były reprezentant Polski zwrócił uwagę również na sytuację z 76. minuty meczu.

    Po strzale Norwegów w poprzeczkę jeden z zawodników próbował dobijać piłkę do pustej bramki, jednak — zdaniem Tomaszewskiego — został popchnięty przez dwóch angielskich obrońców.

    — W 76. minucie był strzał w poprzeczkę Norwegów. Piłkarz norweski wyskakuje do pustej bramki i jest popchnięty przez dwóch Anglików, nie dobija piłki. I co? Nic się nie dzieje! — mówił.

    • Zobacz również: Jest komunikat TVP w sprawie półfinałów MŚ 2026. Ujawnili nazwiska

    W jego ocenie ta sytuacja również powinna zakończyć się odgwizdaniem rzutu karnego dla Norwegii. Na koniec Tomaszewski wygłosił jeszcze mocniejsze słowa pod adresem francuskiego arbitra, sugerując, że jego decyzje faworyzowały Anglików. — Panie Francuzie, wygwizdał pan Norwegów, bo naprawdę mogliby zagrozić Francji — stwierdził.

    FIFA odrzuciła część zarzutów dotyczących kontrowersji z pierwszej połowy, wyjaśniając, że mikrochip umieszczony w piłce nie wykazał kontaktu z liną podtrzymującą kamerę, ale dyskusje nie cichną.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?