
Hiszpania jest o krok od finału mistrzostw świata, ale przed nią najtrudniejsze wyzwanie — półfinał z Francją. Były bramkarz reprezentacji Hiszpanii Ricardo Lopez w rozmowie z "PS" ocenia formę drużyny Luisa de la Fuente, analizuje grę Unaia Simona, Mikela Merino i Pau Cubarsiego oraz zdradza, jaki środek pola sam wystawiłby na starcie z faworytem turnieju. Jego zdaniem Hiszpania ma wszystkie argumenty, by sięgnąć po światowy tytuł.
Daniel Sobis: Hiszpania jest już w półfinale mistrzostw świata, a teraz czeka ją starcie z Francją. Jak pan ocenia tę reprezentację? Czy to jedna z najlepszych generacji, jakie widział pan w hiszpańskim futbolu?
Ricardo Lopez: Zdecydowanie. Hiszpania w pełni zasłużyła na awans do półfinału. Przed nami wielki mecz z Francją, która moim zdaniem jest obecnie najsilniejszą reprezentacją na świecie i pod wieloma względami wyprzedza pozostałe drużyny. Jednocześnie uważam, że jeśli jest zespół, który może ją pokonać, to właśnie Hiszpania. Naszą największą siłą jest styl gry, jakość piłkarzy oraz charakter, z jakim wychodzimy na boisko. Ta drużyna ma wszystko, by walczyć o najwyższe cele.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak przeżywał pan mecze z Portugalią i Belgią? W którym momencie uwierzył pan, że Hiszpania może walczyć o mistrzostwo świata?
Oglądałem oba spotkania z ogromnym zainteresowaniem. Były momenty, w których Hiszpania prezentowała futbol na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Widzieliśmy charakterystyczny dla Luisa de la Fuente styl — dużo gry kombinacyjnej, cierpliwość w budowaniu akcji, ale także odpowiednią dawkę pionowości i dynamiki. Później do głosu doszli piłkarze, którzy w takich momentach muszą brać odpowiedzialność na siebie. Dzięki temu udało się wygrać oba mecze. Być może nie był to najbardziej efektowny futbol, ale z pewnością bardzo dojrzały i skuteczny. Warto też podkreślić, że zarówno Portugalia, jak i Belgia stworzyły sobie niewiele sytuacji. Szczególnie przeciwko Belgii Hiszpania kontrolowała przebieg spotkania, długo utrzymywała się przy piłce na połowie rywala i skutecznie zatrzymywała groźne kontrataki. Właśnie wtedy zacząłem wierzyć, że ten zespół naprawdę może sięgnąć po tytuł.
Unai Simon stracił pierwszego gola w turnieju dopiero w meczu z Belgią. Jak ocenia pan jego mundial? Czy nadal jest dla pana numerem jeden w bramce reprezentacji?
Unai do tej pory nie miał zbyt wiele pracy. Nie był często zmuszany do trudnych interwencji, ale to również świadczy o bardzo dobrej organizacji gry całego zespołu. Dla mnie wciąż jest pierwszym wyborem de la Fuente i dopóki Hiszpania wygrywa, nie ma żadnych powodów, by to zmieniać. Myślę jednak, że półfinał z Francją będzie dla niego znacznie większym wyzwaniem. To może być mecz, w którym będzie musiał pokazać pełnię swoich umiejętności. Wierzę, że udowodni, dlaczego jest jednym z najlepszych bramkarzy w Europie.
Jaką ocenę jako były bramkarz wystawiłby pan Unaiowi Simonowi za dotychczasowy mundial? Czy zrobił kolejny krok w swojej karierze?
Na ten moment dałbym mu szóstkę w dziesięciostopniowej skali. Nie dlatego, że gra słabo, ale dlatego, że nie miał jeszcze wielu okazji do pokazania pełni swoich możliwości. Myślę, że mecz z Francją będzie dla niego prawdziwym testem. Jestem jednak spokojny, bo wiem, że wykonuje również ogromną pracę poza boiskiem. To zawodnik, który daje drużynie dużo spokoju i jest ważną postacią także w szatni.
Mikel Merino ponownie okazał się bohaterem. Co wnosi do tej reprezentacji i co najbardziej podoba się panu w jego grze?
Merino to piłkarz z ogromną osobowością i charakterem. Bardzo dobrze operuje piłką, świetnie czyta grę, a do tego regularnie pojawia się w polu karnym rywala. Zawsze miał instynkt strzelecki, a jego warunki fizyczne i siła sprawiają, że jest niezwykle groźny przy wykańczaniu akcji. To zawodnik, który potrafi przesądzać o losach spotkań. Mam do niego także osobisty sentyment. Pamiętam go jeszcze jako chłopca, kiedy widywałem go na obiektach Tajonar (akademia Osasuny — przyp. red.). Jest synem Miguela Merino, który był również moim trenerem. To wspaniała rodzina i bardzo się cieszę, że dziś Mikel odnosi takie sukcesy.
Gdyby decyzja należała do pana, jaki środek pola wystawiłby pan na mecz z Francją? Postawiłby pan od początku na Rodriego, Pedriego i Fabiana Ruiza? Czy może po ostatnich występach Merino zasłużył na miejsce w wyjściowym składzie?
Myślę, że Mikel zasłużył na grę od pierwszej minuty. To bardzo silny fizycznie zawodnik, który może skutecznie rywalizować z francuskimi pomocnikami. Rodri oczywiście jest niepodważalnym liderem środka pola, a Fabian Ruiz również znajduje się w bardzo dobrej formie. Hiszpania ma wiele świetnych opcji, ale gdybym to ja wybierał skład, postawiłbym właśnie na trio: Rodri, Fabian Ruiz i Mikel Merino.
Pau Cubarsi ma zaledwie 19 lat, a gra z niezwykłą dojrzałością. Jakie jest pana zdanie na jego temat? Czy może zapisać się na długo w historii reprezentacji?
Cubarsi imponuje przede wszystkim dojrzałością. Gra tak, jakby miał za sobą wiele lat występów na najwyższym poziomie. Jest szybki, bardzo inteligentny, świetnie przewiduje rozwój sytuacji i zachowuje dużą dyscyplinę taktyczną. Do tego ma charyzmę, a to niezwykle cenna cecha u środkowego obrońcy. Jestem przekonany, że może przez wiele lat stanowić o sile reprezentacji Hiszpanii.
Francja dysponuje znakomitym atakiem z Kylianem Mbappe, Michaelem Olise i Ousmane’em Dembele. Gdyby to pan był selekcjonerem Hiszpanii, jak spróbowałby pan zatrzymać to trio?
Kluczem byłby bardzo wysoki pressing. Nie można pozwolić takim piłkarzom czuć się komfortowo z piłką przy nodze. Trzeba być niezwykle agresywnym w pojedynkach, szybko odbierać piłkę i zmuszać ich do błędów. Równie ważne będzie jednak utrzymywanie się przy piłce na połowie Francji. Hiszpania nie może się spieszyć ani oddawać rywalowi przestrzeni do kontrataków, bo właśnie w przejściach z obrony do ataku Francuzi są najbardziej niebezpieczni.
Co jest największym atutem Hiszpanii przed półfinałem z Francją? Dlaczego ta drużyna może wyeliminować tak utalentowanego rywala?
Największą siłą Hiszpanii jest jej sposób gry. Ta reprezentacja świetnie operuje piłką, gra odważnie, z dużą swobodą i jednocześnie bardzo inteligentnie. Piłkarze doskonale rozumieją się na boisku i wiedzą, kiedy przyspieszyć akcję, a kiedy cierpliwie budować atak. To właśnie dzięki temu Hiszpania może pokonać nawet tak silnego przeciwnika jak Francja.
Czy pana zdaniem ta reprezentacja ma wszystko, czego potrzeba, aby zdobyć mistrzostwo świata? Co odróżnia ją od poprzednich pokoleń hiszpańskich piłkarzy?
Zdecydowanie tak. Ta drużyna ma odpowiednią jakość, wielkie ambicje i bardzo wyraźny styl gry. Lubi atakować, grać do przodu i szukać okazji do zdobywania bramek. Jednocześnie nie rezygnuje z charakterystycznego dla Hiszpanii utrzymywania się przy piłce. W ofensywie mamy zawodników, którzy są w stanie sprawić problemy każdej defensywie na świecie. Jestem przekonany, że również przeciwko Francji Hiszpania pokaże swoją siłę i udowodni, że może sięgnąć po mistrzostwo świata.