
Harry Kane ma coś wspólnego z Donaldem Trumpem: obaj uwielbiają grać w golfa. Gwiazdor angielskiego ataku zdradził właśnie, że spotkał się z prezydentem USA na partyjkę.
Harry Kane nie chciał odrzucić zaproszenia od Donalda Trumpa. Na prośbę prezydenta USA obaj rozegrali wspólną rundę golfa na Florydzie. — Samo spotkanie z nim było dość surrealistycznym przeżyciem — powiedział napastnik Bayernu Monachium, wspominając to wydarzenie przed sobotnim meczem ćwierćfinałowym mistrzostw świata przeciwko Norwegii w Miami.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Trump wcześniej zdradził szczegóły wspólnej gry w golfa, a teraz również Kane pochwalił umiejętności 80-latka. — Szczerze mówiąc, gra całkiem nieźle. Mam nadzieję, że w jego wieku będę grał równie dobrze — stwierdził kapitan reprezentacji Anglii.
Kane ujawnił, że do spotkania doszło, gdy przebywał w Palm Beach około półtora roku temu. — To było wyjątkowe doświadczenie; byłem wdzięczny, że zaprosił mnie do gry — powiedział 32-latek.
Po zwycięstwie Anglii w 1/8 finału mistrzostw świata w Meksyku Trump napisał na swojej platformie Truth Social: "Harry Kane z Anglii to ŚWIETNY zawodnik!!!". Niedługo potem prezydent USA powiedział dziennikarzom: — Bardzo go lubię. Jest dobrym golfistą. Jest naprawdę świetny.