
Maroko pożegnało się z mistrzostwami świata w 1/8 finału, a w meczu nie brakowało kontrowersyjnych momentów. Jeden z nich skomentował nawet Erling Haaland. Norweg nie wytrzymał po tym, co zobaczył w pierwszej połowie spotkania.
Francuzi zdecydowanie dominowali już od pierwszych minut meczu. Po niespełna pół godzinie gry mieli blisko 60 proc. posiadania piłki, oddali siedem strzałów przy zerowym dorobku rywali i aż 11 razy dotknęli piłki w polu karnym Maroka.
W 25' minucie Kylian Mbappe został sfaulowany w polu karnym przez Noussaira Mazraouiego. I na tej sytuacji skupił się Haaland.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Sędzia po tym, co zobaczył, bez wahania wskazał na 11. metr. Sytuację jednak jeszcze sprawdzał system VAR pod kątem ewentualnego przewinienia Francuzów na początku akcji, ale analiza potwierdziła prawidłowość decyzji. To jednak sprawiło, że Mbappe musiał czekać kilka minut na oddanie strzału. Haalandowi się to nie spodobało.
"Czekanie pięciu minut na wykonanie rzutu karnego to zdecydowanie za dużo" — napisał Haaland w swoich mediach społecznościowych.
Czekanie mogło negatywnie odbić się na psychice Kyliana Mbappe, który ostatecznie oddał słaby strzał i nie był w stanie pokonać Yassine'a Bounou, który wyczuł jego intencje i skutecznie obronił strzał, łapiąc pewnie piłkę.
Po meczu w rozmowie z "L'Equipe" Mbappe wyznał, że stracił koncentrację. "Powiedziano mi, że jednak "11" może nie być i musimy poczekać na decyzję. Straciłem koncentrację. Wyobrażałem sobie wiele scenariuszy, by pozostać skupionym na wykonaniu rzutu karnego, ale nigdy w mojej głowie nie pojawił się właśnie taki" — powiedział Francuz.
To nie pierwszy raz, kiedy użycie VAR na mistrzostwach świata spotkało się z krytyką. Było tak, chociażby po meczu Portugalia — Chorwacja 2:1 i Argentyna — Egipt 3:2.