
Na kilka dni przed startem Wimbledonu nad Emmą Raducanu zawisły czarne chmury. Brytyjskie media donoszą o problemach zdrowotnych byłej mistrzyni US Open, które mogą zagrozić jej występowi w najbardziej prestiżowym turnieju na kortach trawiastych.
Niepokojące informacje przekazał James Gray z "The i Paper Sport". Dziennikarz zauważył, że Raducanu nie pojawiła się na zaplanowanym na czwartek treningu.
"Emma Raducanu opuściła trening na Wimbledonie dzisiaj. Miała być zapisana na godzinę 12:00 i nie pojawiła się. Nie została zauważona podczas uderzania tutaj od poniedziałku, a w środowy wieczór podobno miała też but ortopedyczny na prawej nodze. Wygląda na to, że jest kontuzjowana przed Wimbledonem" — napisał Gray na portalu X.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Doniesienia potwierdzają także inne źródła. Jak informuje magazyn "Clay", 23-letnia tenisistka nie trenowała w środę, a jej czwartkowa sesja również została odwołana. Raducanu miała zostać zauważona z ochronnym butem na prawej stopie, co tylko podsyciło spekulacje dotyczące jej stanu zdrowia.
Uraz miał pojawić się po finale turnieju Queen’s Club, rozegranym na początku czerwca. Od tamtej pory Brytyjka nie wystąpiła w żadnych zawodach, koncentrując się na leczeniu i przygotowaniach do wielkoszlemowego startu.
To szczególnie pechowy moment dla Raducanu, która rozpoczęła sezon na trawie w znakomitym stylu. Awans do finału Queen’s Club był jej najlepszym wynikiem od sensacyjnego triumfu w US Open w 2021 r. W drodze do decydującego meczu pokonała m.in. Soranę Cîrsteę i Ivę Jović, pokazując, że wraca do wysokiej formy.
Problemy zdrowotne przed Wimbledonem nie są dla Brytyjki niczym nowym. W 2023 r. musiała opuścić londyński turniej po przejściu operacji obu nadgarstków i kostki. Teraz kibice ponownie z niepokojem czekają na informacje dotyczące jej dyspozycji.
Jeżeli Raducanu będzie zdolna do gry, przystąpi do Wimbledonu jako rozstawiona z numerem 30. Losowanie turniejowej drabinki zaplanowano na piątek o godzinie 10.00.