
Kanclerze Niemiec Friedrich Merz złożył jakiś czas temu Alexandrowi Zverevowi obietnicę. Podczas finału Wimbledonu się z niej wywiązał, stając się pierwszym w historii Niemcem, który zasiadł w loży królewskiej.
Przed Merzem żaden wcześniejszy kanclerz Niemiec nie uczestniczył w finale Wimbledonu. Nawet gdy lata temu Boris Becker i Steffi Graf wygrywali trawiasty turniej wielkoszlemowy, to kanclerze nie pojawiali się w Londynie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po Roland Garros Merz gratulował Zverevowi zwycięstwa i obiecał mu, że obejrzy finał Wimbledonu z trybun, jeżeli tenisista się do niego zakwalifikuje. Kanclerz Niemiec skontaktował się z menadżerem swojego rodaka i wraz z żoną Charlotte udał się do Londynu.
"Wimbledon to miejsce tenisa na całym świecie. To święty teren. To jest angielska tradycja tenisowa. Masz dress code i to ma styl" — powiedział Merz na temat angielskiego turnieju wielkoszlemowego.