
Szwedzkie media oceniają ostatni mecz fazy grupowej reprezentacji Szwecji z Japonią — zremisowany 1:1 w Arlington koło Dallas — jako nerwowy thriller, którego wynik jednak daje Szwecji awans do fazy pucharowej piłkarskich mistrzostw świata.
Mecz był trudny, ale bardzo ważny. W pierwszej połowie gra nie zachwyciła, a dopiero w drugiej połowie, po stracie bramki, Szwedzi zaczęli grać dobrze i skutecznie — musieli wyrównać, bo remis dawał im punkt na wagę wyjścia z grupy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dziennik "Aftonbladet" pisze, że bohaterem meczu był niewątpliwie Anthony Elanga, który wspaniałą bramką "dał nam upragnione wyjście z grupy".
Gazeta dodaje, że — po kompletnie nieudanych eliminacjach, zakończonych zajęciem ostatniego miejsca w grupie, i dopiero po wygranym barażu z Polską — wielu krytyków uważało, że drużyna wślizgnęła się na ten mundial. Chyba jednak tak nie jest, bo wyszła z grupy i gra dalej.
Jak ocenia "Expressen", awans z trzeciego miejsca w grupie nie jest marzeniem, ale o to przecież chodziło, więc pierwszy cel tego turnieju został osiągnięty.
Dziennik "Dagens Nyheter" informuje, że mecz o wszystko zakończył się jednak pomyślnie i Szwecja awansowała do 1/16 finału jako jedna z ośmiu najlepszych drużyn, które zajęły trzecie miejsce w grupach.
— Nasza amerykańska piłkarska przygoda wciąż trwa — komentuje kanał telewizji publicznej SVT.
Rywal Szwecji w 1/16 finału nie jest jeszcze znany. Zdaniem miejscowych komentatorów Szwecja najprawdopodobniej zmierzy się z Francją lub Norwegią, ewentualnie z Niemcami.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa