
Takiego przebiegu meczu mało kto mógł się spodziewać! Niepokonana do tej pory Japonia przegrywała 0:2 w meczu Ligi Narodów z Kanadą, która w tabeli wyprzedza tylko dwie drużyny. Ekipa z Azji dokonała jednak niezwykłego powrotu (18:25, 24:26, 29:27, 25:19, 15:11), co jest istotne dla układu tabeli i ma duże znaczenie dla Polski.
Japończycy idą przez fazę zasadniczą Ligi Narodów jak burza. Wygrywają mecz za meczem i całkowicie zasłużenie zajmują pierwsze miejsce w tabeli. W czwartek postraszyła ich jednak Kanada, co było dużym zaskoczeniem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kanadyjczycy wygrali do tej pory zaledwie jedno spotkanie i w tabeli wyprzedzają jedynie Chiny i Kubę. Mimo to potrafili w dwóch pierwszych setach pokonać Japończyków (25:18, 26:24). W trzeciej partii byli blisko zwycięstwa w całym spotkaniu, jednak po grze na przewagi lepsza okazała się ekipa z Azji (29:27).
Japonia w tamtym momencie już przejęła inicjatywę i pewnie doprowadziła do tie-breaka (25:19). W nim również okazała się lepsza od Kanady, wygrywając 15:11, pieczętując tym samym wielki powrót i zwycięstwo w całym meczu.
Dzięki temu wciąż jest niepokonana, mając na koncie 10 zwycięstw i pewnie zmierza po wygranie fazy zasadniczej. W tym momencie jest na pierwszym miejscu, wyprzedzając USA i Polskę. Przypomnijmy, że miejsce zajęte w tej fazie będzie kluczowe dla układu drabinki w turnieju finałowym. Zwycięzca zagra z drużyną, która zajęła ostatnie miejsce gwarantujące awans (bądź gospodarzami, jeśli skończą oni fazę zasadniczą poza najlepszą ósemką), druga drużyna zmierzy się z siódmą itd. Dlatego ważne jest, by Polska zajęła jak najwyższe miejsce w fazie zasadniczej, ponieważ będzie mogła zmierzyć się z potencjalnie słabszym rywalem w ćwierćfinale.
Następny mecz Polska rozegra z Brazylią. To spotkanie rozpocznie się o godz. 3.00 w sobotę, 18 lipca.