
Przerwa w trakcie finału MŚ 2026 nie będzie trwać 15 minut. Jak informuje TVP Sport, FIFA w oficjalnym dokumencie przesłanym wszystkim nadawcom telewizyjnym przekazała, że między pierwszą a drugą połową piłkarze pozostaną w szatniach dłużej niż zwykle. Tym samym piłkarska centrala oficjalnie przyznaje się do tego, że złamie... własne zasady.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zgodnie z przepisami International Football Association Board, organu odpowiedzialnego za ustalanie zasad gry, przerwa pomiędzy pierwszą a drugą połową nie powinna przekraczać 15 minut. Jej wydłużenie jest możliwe wyłącznie za zgodą sędziego.
Tym razem będzie jednak inaczej. Przerwa przedłuży się ze względu na zaplanowane występy, czyli tzw. halftime show. Za dobór artystów odpowiada Chris Martin z Coldplay, a wśród zapowiadanych wcześniej gwiazd znajdują się m.in. Shakira, Madonna, Justin Bieber oraz Burna Boy.
Jak informuje TVP Sport, część artystyczna rozpocznie się siedem minut po zakończeniu pierwszej połowy i potrwa dokładnie 11 minut i 30 sekund. Oznacza to, że już sam ten fragment przerwy zajmie 18 minut i 30 sekund. Do tego trzeba jednak doliczyć czas potrzebny na demontaż sceny i ponowne przygotowanie murawy. "Wciąż nie wiemy, ile dokładnie potrwa cała przerwa. Tę informację FIFA ma dopiero przekazać" — czytamy.
Co ciekawe, podobny scenariusz miał już miejsce w przeszłości. W finale Klubowych Mistrzostw Świata 2025, również rozgrywanym w USA, przerwę wydłużono z powodu części artystycznej. Zamiast standardowego kwadransa trwała ona ostatecznie aż 24 minuty.