
Widzowie tegorocznych mistrzostw świata mogli zauważyć powtarzający się element transmisji — w trakcie niemal każdego meczu kamera przynajmniej raz kierowana jest na prezydenta FIFA Gianniego Infantino. Nie jest to przypadek ani decyzja poszczególnych nadawców telewizyjnych — tłumaczy The Athletic.
Za produkcję sygnału telewizyjnego odpowiada Host Broadcast Services (HBS), spółka częściowo należąca do FIFA. To właśnie HBS przygotowuje obraz, z którego korzystają wszystkie stacje posiadające prawa do transmisji, m.in. BBC, ITV, Fox Sports czy Telemundo. Oznacza to, że lokalni nadawcy nie mają wpływu na dobór większości ujęć emitowanych podczas spotkań.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
The Athletic zauważa, że FIFA podkreśla, iż nie wydaje poleceń, aby pokazywać wyłącznie swojego prezydenta. Organizacja przyznaje jednak, że obowiązuje zasada wykonywania w każdej połowie tzw. "ujęcia dostojników". Kamery mają wówczas prezentować najważniejsze osoby obecne na stadionie — przedstawicieli FIFA, szefów konfederacji, głowy państw, członków federacji piłkarskich czy znane postacie. W praktyce, ponieważ Infantino uczestniczy w większości meczów, bardzo często pojawia się na ekranie.
Podobna sytuacja miała miejsce już podczas mundialu w Katarze w 2022 r. Brytyjski "The Times" informował wówczas, że ekipy realizujące transmisje otrzymywały wskazówki dotyczące pokazywania Infantino, a nawet zalecenie, by nie filmować go w chwili korzystania z telefonu.
PAP/EPA/RONALD WITTEK
Gianni Infantino i Ronaldo Nazario
Podczas mistrzostw w Ameryce prezydent FIFA starał się oglądać nawet dwa mecze dziennie. Między miastami przemieszczał się prywatnym samolotem udostępnionym przez Qatar Airways, jednego ze sponsorów FIFA. Dzięki temu pojawiał się na stadionach oddalonych od siebie o setki kilometrów, choć z powodu ogromnych odległości między gospodarzami turnieju nie był w stanie uczestniczyć we wszystkich spotkaniach.
Tak częsta obecność szefa FIFA w telewizji wyróżnia mundial na tle innych rozgrywek. W Premier League nie ma obowiązku regularnego pokazywania prezesa ligi Richarda Mastersa, a prezydent UEFA Aleksander Ceferin pojawia się zazwyczaj jedynie podczas najważniejszych wydarzeń, takich jak finał Ligi Mistrzów.
Znaczenie telewizyjnej ekspozycji Infantino jest tym większe, że zamierza on ubiegać się o kolejną kadencję na stanowisku prezydenta FIFA w 2027 r. Obecnie nie ma kontrkandydata, a jego kandydaturę publicznie poparły już konfederacje z Afryki, Azji i Ameryki Południowej, reprezentujące większość krajowych federacji piłkarskich.
Nie wiadomo jednak, czy przebieg obecnego mundialu wpłynie na ocenę jego pracy. Część federacji krytykuje FIFA za decyzje dotyczące sędziowania, postępowań dyscyplinarnych oraz relacji organizacji z administracją Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza w kontekście ograniczeń wjazdowych, które utrudniły kibicom z niektórych państw udział w turnieju.
Źródło: The Athletic