
Jak podają światowe media, FIFA planuje wydłużyć przerwę w finale mistrzostw świata ze względu na widowisko z występami gwiazd. The Athletic podał, że ma ona potrwać ok. 20 min, jednak według informacji "The Times" FIFA chce pójść na całość. Piłkarze w szatni mają spędzić jeszcze więcej czasu.
Już w niedzielę zostanie rozegrany wielki finał mistrzostw świata, który pod względem przebiegu przerwy pomiędzy połowami będzie przypominał Super Bowl. Odbędzie się bowiem wtedy wielkie widowisko.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Chris Martin z zespołu Coldplay skompletował obsadę występu, w której znaleźli się Justin Bieber, Shakira, BTS, Madonna, Burna Boy, wenezuelski dyrygent Gustavo Dudamel oraz chór PS22. W programie pojawią się także postacie z »Ulicy Sezamkowej« i »Muppetów«" — poinformował The Athletic.
Problem w tym, że występy spowodują wydłużenie przerwy. Wspomniany portal poinformował, że FIFA początkowo planowała, by widowisko trwało 11 min, jednak te plany uległy zmianie. Według informacji, które The Athletic otrzymał od źródeł, przerwa ma potrwać 20 min.
Gazeta "The Times" przekazała zaś, że piłkarze spędzą w szatni jeszcze więcej czasu. Dla zawodników będzie ogromną nowością fakt, że, jak ustalił wspomniany dziennik, przerwa ma potrwać nawet pół godziny.
"FIFA zamierza złamać przepisy piłki nożnej, wprowadzając podczas finału mistrzostw świata przerwę na połowę meczu trwającą nawet do 30 minut, aby umożliwić organizację widowiskowego show w stylu Super Bowl" — poinformował Martyn Ziegler.
Ta zmiana będzie miała duży wpływ na piłkarzy, którzy będą musieli odpowiednio spożytkować czas spędzony w szatni. Sztaby szkoleniowe będą musiały zadbać o to, by zawodnicy byli odpowiednio rozgrzani, wychodząc na drugą połowę.
Wielki finał, w którym na pewno wystąpi Hiszpania, rozpocznie się w niedzielę, 19 lipca, o godz. 21.00.