
Decyzja FIFA o zawieszeniu kary dla amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna wywołała masę kontrowersji. Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy dochodzi do zamieszania tej skali związanego z czerwoną kartką. W przeszłości międzynarodowa federacja miała reagować jednak zgoła inaczej i grozić nawet wykluczeniem reprezentacji Niemiec z Mistrzostw Świata za podobne ingerencje.
W ostatnich dniach cały piłkarski świat żył sprawą Folarina Baloguna. Amerykański napastnik po brutalnym faulu w 1/16 finału mistrzostw świata 2026 otrzymał czerwoną kartkę, co powinno skutkować zawieszeniem na kolejne spotkanie. Naciski polityczne na FIFA ze strony władz Stanów Zjednoczonych doprowadziły jednak do wstrzymania tej kary, a sam Balogun wystąpił w meczu przeciwko Belgii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Cała sprawa była szeroko komentowana, jednak jednym z najciekawszych komentarzy jest bez wątpienia opinia legendarnego niemieckiego sędziego Markusa Merka. Przyznał on, że w przeszłości FIFA reagowała w skrajnie inny sposób na próby ingerencji w decyzje sędziów.
"W ostatnich latach przyzwyczailiśmy się do wielu zachowań ze strony FIFA i wszyscy wiemy, że to, co mówi się dziś, jutro może być już nieaktualne. Myślę, że tym razem przekroczyliśmy jednak granice" — przyznał w wywiadzie dla Sportschau.
W innej rozmowie z portalem Sport1 przytoczył on także przykład Niemców z 2006 r., kiedy FIFA nawet groziła federacji wyrzuceniem z mistrzostw świata. Cała sprawa była ściśle powiązana z próbą odwołania czerwonej kartki.
"W Bundeslidze przed Mistrzostwami Świata w 2006 r. była sytuacja, w której sędzia popełnił ewidentny błąd. Czerwona kartka była niesłuszna i Niemiecki Sąd Arbitrażowy ds. Sportu rozważał uniewinnienie zawodnika. FIFA zagroziła, że jeśli to zrobią, to ich reprezentacja zostanie wykluczona z rozgrywek mistrzostw świata. Innymi słowy, FIFA była bezwzględna i broniła tego zapisu" — zdradził Markus Merk.
Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej tym razem podeszła do całej sprawy skrajnie inaczej. Przypomnijmy, że w niedawnej kontrowersji sam Donald Trump przyznał się, że poprosił FIFA o ponowne rozpatrzenie czerwonej kartki dla zawodnika Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie udział Folarina Baloguna nie miał bezpośredniego wpływu na wynik meczu z Belgią, a USA odpadły z mundialu, przegrywając 1-4 w 1/8 finału mistrzostw świata.