
Ten mecz przejdzie do historii piłki nożnej. Anglia po szalonym spotkaniu ograła Francję 6:4 w starciu o brązowe medale mistrzostw świata 2026. Tuż po spotkaniu głos zabrała FIFA, zwracając uwagę na największy od 60 lat sukces Anglików.
To był mecz pełen zwrotów akcji. Po pierwszej połowie Anglia prowadziła z Francją 4:0 i wydawało się, że już nic nie odbierze jej miejsca na podium MŚ 2026. Tuż po przerwie Trójkolorowi ruszyli jednak do ataku i błyskawicznie strzelili trzy gole. A mogło być nawet lepiej, bo drużyna Didiera Deschampsa nie wykorzystała kilku dogodnych sytuacji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ostatecznie, po wielkich emocjach, to Anglicy mogli świętować zwycięstwo 6:4. Mało kto spodziewał się takiego spotkania, bo mecze o brąz mundiali często traktowane są przez piłkarzy po macoszemu. Wiele osób ze środowiska piłkarskiego mówi nawet głośno o tym, że powinny być one usunięte, bo na MŚ liczą się tylko zdobywcy trofeum.
To, co działo się w "małym" finale rozgrywanego w USA, Kanadzie i Meksyku mundialu odnotowała rzecz jasna FIFA. "Gratulacje dla Anglii, trzecie miejsce na MŚ 2026" — napisano w opublikowanym tuż po meczu poście.
Piłkarska federacja odnotowała jednak pewien szczegół. Anglicy w sobotę osiągnęli najlepszy wynik od 60 lat. W 1966 r. zostali bowiem mistrzami świata i to przy własnej publiczności. Później nie zdobywali już medali, aż do tego roku.