Droga polskich drużyn na igrzyska w Los Angeles. Kto ma największe szanse

    Droga polskich drużyn na igrzyska w Los Angeles. Kto ma największe szanse

    1183 odsłon
    Droga polskich drużyn na igrzyska w Los Angeles. Kto ma największe szanse

    Gry zespołowe są — obok lekkoatletyki i pływania — należą do głównych filarów letnich igrzysk olimpijskich. Polscy kibice liczą na sukces siatkarzy, bo wicemistrzów z Paryża nie może przecież zabraknąć w Los Angeles 2028, i czekają na awans piłkarzy. Podpowiadam więc, jak wygląda droga naszych drużyn występu w Mieście Aniołów.

    Komentarz

    Kręta i wyboista droga polskich drużyn do igrzysk w Los Angeles

    Poniżej streszczenie artykułu:

    Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.

    • Polskie drużyny sportowe mają różne drogi do kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku.
    • Reprezentacja kobiet w piłce nożnej nie awansuje do igrzysk, choć ma szansę na Mundial; reprezentacja mężczyzn musi zdobyć medal na ME U-21.
    • Obie reprezentacje siatkarskie mają więcej możliwości awansu przez mistrzostwa Europy i Puchary Świata.
    • Drużyny koszykarskie muszą zakwalifikować się na Mistrzostwa Świata, a później liczyć na dobre wyniki.
    • Piłkarze ręczni i piłkarki ręczne mają swoje szanse poprzez mistrzostwa świata i Europy, z nagrodą w postaci miejsc olimpijskich.

    Posłuchaj artykułu

    Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy

    Gry zespołowe są — obok lekkoatletyki i pływania — należą do głównych filarów letnich igrzysk olimpijskich. Polscy kibice liczą na sukces siatkarzy, bo wicemistrzów z Paryża nie może przecież zabraknąć w Los Angeles 2028, i czekają na awans piłkarzy. Podpowiadam więc, jak wygląda droga naszych drużyn występu w Mieście Aniołów.

    • Więcej ciekawych historii przeczytasz w serwisie premium Przeglądu Sportowego Onet

    Trwa olimpiada. To nie żart. Zgodnie z terminologią, zapożyczoną przez MKOl z czasów starożytnej Grecji, to czteroletni okres pomiędzy igrzyskami. Zimowe mieliśmy w lutym we Włoszech, dlatego biorę na tapet letnie.

    Od zmagań w Paryżu 2024 minęły już 22 miesiące, zaś do XXXIV Letnich Igrzysk Olimpijskich — przepraszam: do Igrzysk XXXIV Olimpiady w Los Angeles — pozostało 25 miesięcy (14–30.07.2028).

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Pójdę z duchem czasu. Hiperpoprawność wymagana jest do określania nowości, a tradycyjne zwroty należy upraszczać, żeby się najmłodsi nie pogubili. Dlatego postaram się demokratycznie — i najmłodszym, i najstarszym — przybliżyć w połowie letniej olimpiady drogę polskich drużyn do występów za dwa lata w Mieście Aniołów w USA. Można tekst zapisać i "dwa lata będzie służył".

    • Polecamy też: Po ludzku szkoda Szwajcarów, bo zasłużyli na triumf

    Zacznę od piłki nożnej, w której kadra kobiet i reprezentacja mężczyzn znajdują się na dwóch biegunach. Mimo że po raz pierwszy w rywalizacji o medale igrzysk weźmie udział aż 16 kobiecych drużyn narodowych, to wśród nich tradycyjnie zabraknie Biało-Czerwonych. Ekipa Niny Patalon nie zajmie premiowanego awansem miejsca w najlepszej czwórce Ligi Narodów UEFA 2027, bo spadła do Dywizji B.

    Co ciekawe, Polki wciąż mają szansę na udział w przyszłorocznym mundialu w Brazylii. Wystarczy jesienią pokonać Belgijki w dwumeczu pierwszej rundy play-off, w drugiej fazie pozostawić w pokonanym polu lepszy zespół z pary Kazachstan/Irlandia (z ekipą z Zielonej Wyspy dwukrotnie przegrały w tym roku w Lidze Narodów), a potem w najgorszym z wariantów wygrać baraż interkontynentalny! Jednak zaskakujące są zasady kwalifikacji do igrzysk, bo nawet tytuł mistrzyń globu nikomu nie zagwarantuje w nich występu. Mimo że o medale olimpijskie ekipy futbolistek walczą w najmocniejszych składach.

    • Polecamy również: Najskuteczniejsza polska piłkarka ręczna w historii kończy karierę

    Z kolei w olimpijskim turnieju panów w Los Angeles obejrzymy w akcji tylko 12 zespołów złożonych głównie z zawodników do 23 lat. Nasza młodzieżówka pod wodzą Jerzego Brzęczka wygrała na razie wszystkie osiem meczów w eliminacjach przyszłorocznych ME U-21. Do rozegrania pozostały jesienią tylko dwa spotkania — ze Szwedami oraz Włochami. Nie wystarczy jednak zakwalifikować się do czempionatu kontynentu 2027 w Albanii i Serbii, lecz by polecieć na igrzyska za ocean, trzeba w tychże ME zdobyć medal! Byłaby to cudowna klamra, gdyby Jerzy Brzęczek jako piłkarz i srebrny medalista igrzysk z Barcelony 1992 w roli selekcjonera po 34 latach ponownie wprowadził naszą kadrę na olimpijskie salony.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    W siatkówce obie nasze reprezentacje mają więcej ścieżek do awansu. Pierwsza wiedzie poprzez triumfy we wrześniu w ME. Druga jest możliwa dzięki lokatom w trójce przyszłorocznych mistrzostw świata, przy czym nasi wicemistrzowie olimpijscy będą gospodarzami październikowego turnieju przemianowanego na Puchar Świata. Trzecia wersja — ratunkowa — z rankingu FIVB, dlatego warto zbierać punkty również w VNL.

    • Polecamy także: Wyjątkowa akcja z Cancer Fighters. Trwa już od wielu miesięcy

    W koszykówce 5 na 5 drogi do awansu różnią się u obu płci. Wybrańcy Igora Milicicia muszą zakwalifikować się do MŚ zaplanowanych na przełom sierpnia i września 2027 roku w Katarze. Na razie w pierwszej rundzie pozostają niepokonani. W drugiej zaczną się schody, bo w grupie zmierzą się m.in. z broniącymi tytułu Niemcami. Z czempionatu globu dwa najlepsze zespoły Starego Kontynentu wywalczą promocję do igrzysk. Na ostatniej prostej awans może też dać wygrana w jednym z czterech turniejów kwalifikacyjnych (26.06–2.07.2028).

    Drużynę kobiet Karola Kowalewskiego od listopada 2026 do lutego 2027 czeka rywalizacja o awans do czerwcowego EuroBasketu 2027. Miejsce w szóstce ME zapewni udział w jednej z czterech imprez eliminacyjnych do igrzysk w lutym 2028 r.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Złote medale mistrzostw świata lub Europy zapewnią olimpijskie przepustki szczypiornistkom i szczypiornistom. Piłkarze ręczni Joty Gonzaleza w styczniu 2027 wezmą udział w niemieckim mundialu, a następnie postarają się o kwalifikację i jak najlepszy wynik w styczniowych ME 2028 w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii, żeby za niespełna dwa lata w kwietniu powalczyć o olimpijskie bilety w jednym z trzech turniejów kwalifikacyjnych.

    Piłkarki ręczne Arne Senstada teoretycznie mają z górki. O ME powalczą w grudniu w Katowicach. W przypadku spektakularnego niepowodzenia Norweg może pożegnać się z posadą. Po roku liczyć będziemy na ewentualną poprawkę w MŚ 2027 na Węgrzech, by na przełomie lutego i marca 2028 móc zagrać w imprezie kwalifikacyjnej ostatniej szansy. Ale mam ogólną prośbę — wykorzystajcie pierwszą okazję!

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski