
"Nie mogę uwierzyć w to, co mówię, ale niestety — musiałam się wycofać z tegorocznego Wimbledonu" — ogłosiła Emma Raducanu chwilę przed startem turnieju w Londynie. Brytyjska tenisistka doznała przeciążeniowego złamania w dolnej części prawej nogi, a "The Sun" informuje, że porusza się o kulach. W wolnym czasie wspiera ją o dziewięć lat starszy partner.
33. rakieta świata pauzuje w związku z urazem, który wykluczył ją z Wimbledonu, jednak nie sprawia on, że siedzi zamknięta w domu. Tenisistka nie ukrywa już, że spotyka się z 32-letnim biznesmenem Johnem Friendem, który jest dla niej wsparciem w trudnym czasie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Emma Raducanu co rusz jest nękana przez kontuzje, a dziennikarze "The Sun" zauważyli ją ostatnio w Londynie, gdzie razem z partnerem świetnie się bawiła w restauracji Cambo de Tercio w South Kensington. Mimo kontuzji tenisistka stara się łapać chwile i korzystać z czasu wolnego, który może spędzać ze swoim chłopakiem.
Fanów tenisistki martwi to, że wciąż porusza się ona o kulach oraz bucie ortopedycznym, jednak wyleczenie tego urazu może jeszcze trochę potrwać. Raducanu już wcześniej zaznaczyła, że nie zamierza się poddawać, a na kort wróci silniejsza, w czym pomoże jej zapewne John Friend.
Wybrankiem Raducanu jest 32-letni dyrektor ds. public relations — John Friend. To syn członka komitetu Queen’s Club i podkomitetu ds. tenisa i squasha Marylebone Cricket Club, który pobierał naukę w szkole prywatnej, jak podaje "Daily Mail". Mężczyzna jest od niej starszy o dziewięć lat. Jest też członkiem organizacji charytatywnej Team Antoinette, która zajmuje się zbieraniem funduszy na znalezienie rewolucyjnego lekarstwa na raka.