
Zbliża się wielkimi krokami nowy sezon Ekstraklasy i muszę przyznać, że od kilku lat nie miałem takich odczuć jak teraz. Nie mogę się bowiem naprawdę doczekać startu naszej ligi. I to nie tylko dlatego, że po czterech latach wraca do elity moja ukochana Wisła Kraków.
Komentarz
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
Zbliża się wielkimi krokami nowy sezon Ekstraklasy i muszę przyznać, że od kilku lat nie miałem takich odczuć jak teraz. Nie mogę się bowiem naprawdę doczekać startu naszej ligi. I to nie tylko dlatego, że po czterech latach wraca do elity moja ukochana Wisła Kraków. Prawdę mówiąc, jestem trochę zmęczony mundialem i już czekam na Ekstraklasę. Przy tych mistrzostwach było bardzo dużo gadania, teorii spiskowych, błędów sędziowskich… Dobrze, że ten mundial się kończy. Niezwykle ciekawa była jednak rywalizacja o trzecie miejsce między Francją i Anglią — 10 goli, otwarta gra, wolne przestrzenie, emocje, ale za tydzień zainauguruje nasza elita, co mnie naprawdę cieszy.
Mieliśmy już przedsmak nowego sezonu za sprawą rozegranego Superpucharu Polski, który odbył się w Poznaniu. Lech Poznań okazał się zbyt mocny dla Górnika Zabrze. Przed inauguracją mamy dużo pytań, kwestii nierozstrzygniętych, bo dużo pieniędzy pojawiło się na rynku, były konkretne transfery i to w zasadzie na każdym szczeblu. Dlatego już latem dojdzie do weryfikacji, choć to nie koniec roszad.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kolejorz się wzmocnił, ma między innymi nowego obrońcę Terry’ego Yegbe oraz sprawdzonego bramkarza Mateusza Lisa. W Zabrzu też sporo zmian, ale do tego się już przyzwyczailiśmy. Tym razem jednak zaszły one także we władzach, bo klub będzie budowany pod batutą Lukasa Podolskiego, więc jesteśmy ciekawi, jak to wszystko będzie się prezentować.
Interesujące transfery przeprowadziła Korona Kielce, między innymi wykupując właśnie z Górnika lidera — Patrika Hellebranda za 1,7 mln euro, czy wyciągając utalentowanego Kamila Jakubczyka z Arki Gdynia. Żółto-Czerwoni pokazali, że nie żałują grosza na transfery i mają konkretne cele na przyszły sezon. Teraz w Kielcach trzeba będzie to wszystko poukładać, a skoro pojawiają się aż takie wzmocnienia, to automatycznie rosną również oczekiwania kibiców. O tym trzeba pamiętać.
Awansowała Wieczysta Kraków i tu także może być wiele niespodzianek. Antonio Milić zwlekał z podpisaniem nowej umowy w Poznaniu, w wieku 32 lat szukał większego zarobku oraz być może ostatniego lukratywnego kontraktu. I gdy wydawało się, że Chorwat może trafi do np. Arabii Saudyjskiej, ostatecznie wylądował przy Chałupnika — mimo że otrzymał ofertę z Bułgarskiej, mógł dalej reprezentować Kolejorza, walczyć o awans do fazy ligowej Champions League. Ale tak działa właśnie Wieczysta — pewnie dłuższa umowa i bardzo dobre zarobki. U Wojtka Kwietnia tak już jest. Jeżeli ktoś prezentuje bardzo wysoki poziom, będzie godziwie nagradzany. Jeżeli sponsor, trener czy Sławomir Peszko poczują, że na którejś z pozycji drużyna potrzebuje wzmocnień, to po prostu będą dokonywać kolejnych transferów. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Dokładamy do tego Widzew Łódź, który obronił się przed spadkiem, a który znowu inwestuje, m.in. sprowadzając Karola Świderskiego. RTS staje przed dużym wyzwaniem, bo teraz Aleksandar Vuković i jego piłkarze będą postrzegani jako jedni z faworytów do zdobycia mistrzostwa Polski. Mamy Legię Warszawa, o której niby wiemy wszystko, ale tak naprawdę nie wiemy nic. Nie mamy pojęcia, jak zaprezentuje się drużyna Marka Papszuna, ale jeśli zakręci się blisko pucharów, to naprawdę będzie duży sukces.
Dla naszej Ekstraklasy najważniejszym momentem okna transferowego będzie sierpień. Drużyny będą wiedziały, na jakich pozycjach potrzebują jeszcze uzupełnień lub wzmocnień, kogo sprzedadzą i za kogo trzeba będzie sprowadzić nowego piłkarza. Różne ruchy będą się działy. Trzeba też pamiętać, że często piłkarze, którzy są w orbicie zainteresowań polskich klubów, najpierw czekają na jeszcze bardziej atrakcyjne oferty z mocniejszych lig, co dzieje się m.in. w czerwcu oraz lipcu. Dlatego sierpień jest tak istotny, bo wówczas często można trafić na świetną okazję.
Naprawdę fajnie, że wraca nasza domowa karuzela.