RAK
    Dziwna gra wokół czołowego strzelca Ekstraklasy. Tłumaczymy

    Dziwna gra wokół czołowego strzelca Ekstraklasy. Tłumaczymy

    3581 odsłon
    Dziwna gra wokół czołowego strzelca Ekstraklasy. Tłumaczymy

    Czy Raków Częstochowa straci swojego najlepszego strzelca Jonatana Brauta Brunesa, który w poprzednim sezonie Ekstraklasy zdobył 16 bramek? Według czeskich mediów to bardzo możliwe, ale według naszych ustaleń to może być dziwna gra prowadzona przez otoczenie zawodnika.

    "Redakcyjne źródła są zgodne, że Sparta Praga jest zainteresowana sprowadzeniem Jonatana Brauta Brunesa z Rakowa" — poinformował w poniedziałek wieczorem czeski dziennik "Sport". Kiedy w telewizorze leciał mecz 1/8 finału mistrzostw świata Portugalia — Hiszpania, próbowaliśmy zweryfikować tę informację. Od źródła zbliżonego do Sparty dowiedzieliśmy się, że w klubie pierwszy raz słyszą o takim temacie. Co na to w Rakowie? Tam było podobnie. Zapewniono nas, że do klubu nie wpłynęło żadne zapytanie ze stolicy Czech w sprawie norweskiego napastnika ani tym bardziej nie dotarła oferta. O co więc chodzi?

    Nasz rozmówca z Czech, dobrze zorientowany na rynku, przekazał, że agentem piłkarza jest Norweg, a umowa na reprezentowanie zawodnika ma wygasnąć we wrześniu. Zbliża się więc ostatni moment, kiedy można zarobić prowizję od transferu bramkostrzelnego klienta.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    We wtorek po południu nieoficjalnie zapytaliśmy, czy coś się zmieniło, i ponownie usłyszeliśmy, że to jakiś czeski film, czyli "Nikt nic nie wie".

    Niemniej kibice Rakowa mogą przeżyć deja vu. Poprzedniego lata Braut Brunes również był bohaterem zamieszania transferowego. Tyle że wtedy sprawa była konkretna. Zawodnika upatrzyła sobie szykująca się do występów w Lidze Mistrzów Slavia Praga, o czym informowaliśmy jako pierwsi. Czesi oferowali za piłkarza 4 mln euro, potem nawet 5 mln z bonusami. Raków jednak konsekwentnie odrzucał wszystkie propozycje, stojąc na stanowisku, że w tamtym oknie Braut Brunes nie jest na sprzedaż. Zawodnik miał być bardzo rozczarowany takim obrotem sprawy. Jego otoczenie przekazywało, że kiedy trzy miesiące wcześniej Raków wykupywał go na stałe po wypożyczeniu z belgijskiego Oud-Heverlee Leuven, obiecał zawodnikowi, iż w przypadku dobrej oferty nie będzie trzymał go na siłę.

    Dlatego Norweg kręcił nosem, a Slavia czekała na niego niemal do zamknięcia okna transferowego. W końcu cierpliwość jej się wyczerpała i za ponad 3 mln (plus oddała dwóch zawodników) kupiła z Banika Ostrawa Erika Prekopa. Słowak Pragi nie podbił. W lidze rozegrał łącznie 17 meczów, w których uzbierał ledwie 557 minut, strzelił jednego gola i już po roku odszedł do Górnika Zabrze — też w ramach transakcji wiązanej. Do Slavii poszedł Wiktor Nowak, a w odwrotnym kierunku w podróż udał się Prekop oraz już na stałe (po wypożyczeniu) obrońca Ondřej Zmrzly.

    Sytuacja wygląda więc tak, że Braut Brunes normalnie przygotowuje się do sezonu z zespołem z Rakowa przebywającym na zgrupowaniu w Holandii, które potrwa do niedzieli 12 lipca. W tym czasie Medaliki rozegrają trzy mecze sparingowe. Pierwsze dwa już w środę 8 lipca. Jedna część zespołu zagra z SV Zulte Waregem, druga z Olympiakosem Pireus. Dzień przed powrotem do Polski drużyna Dawida Kroczka zmierzy się z PSV Eindhoven. Już w kraju Raków czeka jeszcze jedno spotkanie testowe — 16 lipca z GKS Katowice. Tydzień później zainauguruje sezon pierwszym meczem II rundy eliminacji Ligi Konferencji z maltańskim klubem Valetta FC.

    Jonatan Braut Brunes

    Rafał Barański / newspix.pl

    Jonatan Braut Brunes

    Ruchy transferowe Rakowa

    Jednocześnie cały czas trwa budowa kadry. Najpierw, jeszcze w maju, klub poinformował o zakontraktowaniu środkowego obrońcy Dieudonne Debohiego, który w poprzednim sezonie występował w SM Caen w trzeciej lidze francuskiej (a wcześniej z tym samym zespołem w drugiej). Później pozyskano z Ruchu Chorzów 19-letniego prawego wahadłowego Jakuba Jendrykę, z FK Velež Mostar 20-letniego bośniackiego bramkarza Tarika Karicia (był w szerokiej kadrze na mundial) i z Polonii Bytom 21-letniego ofensywnego pomocnika Oliwiera Kwiatkowskiego. Młody wiek trzech wymienionych zawodników nie jest przypadkowy. — Nieco zmieniamy politykę transferową. Dołącza do nas więcej zawodników przed 22. rokiem życia (…), którzy mają potencjał do rozwoju. Nad tym chcemy pracować, aby przygotować ich do naszych wymagań i dawać coraz więcej szans na grę — tłumaczył w rozmowie z "PS" trener Kroczek.

    Kolejne transfery do drużyny są kwestią czasu. Blisko podpisania kontraktu jest Adin Molnar. To 22-letni prawy skrzydłowy, który w ubiegłym sezonie był piłkarzem MTK Budapeszt i w lidze węgierskiej w 32 meczach strzelił 10 goli i miał cztery asysty.

    Są też odejścia z zespołu. Do japońskiego JEF United Chiba sprzedano napastnika Leandro Rochę (w jego przypadku mówi się o kwocie 1,1 mln euro), a do Korony Kielce obrońcę Ariela Mosóra (pół miliona euro). Trudno też wyobrazić sobie, by w Rakowie nadal grał Adriano Amorim. Brazylijczyk po urlopie nie wrócił z ojczyzny, a do klubu przysłał zwolnienie lekarskie. Zimą 24-latek też spóźniał się z powrotem do Polski.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era