RAK
    Dzięki synkowi trafiła pod taśmę. Największe marzenie? Ślub

    Dzięki synkowi trafiła pod taśmę. Największe marzenie? Ślub

    2099 odsłon
    Dzięki synkowi trafiła pod taśmę. Największe marzenie? Ślub

    W kolejnej części cyklu "Z pomponem" rozmawiamy z Kamilą Strzelecką podprowadzającą Betard Sparty Wrocław. Piękna Kamila oprócz żużla ma również wiele innych zainteresowań. Zapraszamy do lektury!

    Czym się aktualnie zajmujesz na co dzień?

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Od ponad 12 lat jestem związana z branżą IT, gdzie rozwijałam się zarówno w obszarach technicznych, jak i organizacyjnych. Od trzech lat równolegle działam w modelingu, który stał się dla mnie przestrzenią kreatywną, jest to dla mnie praca ale również moje hobby. A prywatnie jestem mamą 6‑letniego chłopca, co jest dla mnie najważniejszą i najbardziej inspirującą rolą — pięknie równoważy moje życie zawodowe.

    • Czytaj również: Prowadził karetkę pod wpływem alkoholu. Nowe fakty. Przerywa milczenie

    Za co pokochałaś żużel?

    Za emocje i atmosferę, która panuje na stadionie. Uwielbiam ten ryk silników i zapach, który temu towarzyszy. Żużlem interesuję się od czterech sezonów. Długo się wzbraniałam przed pójściem na żużel, ale jak już poszłam, to okazała się to miłość od pierwszego wejrzenia.

    Masz ulubionego żużlowca?

    Jest nim Tai Woffinden. Niestety Tai nie jeździ już w Betard Sparcie Wrocław, ale dla kibiców jego odejście nie zmieniło jednego — więzi, którą zbudował z klubem i miastem. Jak to kibice napisali na banerze pożegnalnym: "Tai will be Spartan forever".

    Czy zdarzyła ci się jakaś wpadka podczas podprowadzania?

    To mój pierwszy sezon bycia podprowadzającą i mam nadzieję, że nie ostatni (uśmiech) i na szczęście obyło się bez żadnych wpadek. Chociaż dzień meczowy to dla mnie zawsze od rana bardzo duży stres.

    Co czujesz, będąc tak blisko żużlowców na starcie?

    Przede wszystkim bardzo dużą adrenalinę, dumę, że jestem w tym miejscu i patrzy na mnie kilka tysięcy ludzi.

    "Mamo, ty jesteś modelką"

    Jak zostałaś podprowadzającą?

    Pomysł pojawił się zupełnie spontanicznie. Kiedyś zabrałam mojego syna na mecz i w pewnym momencie zapytał mnie, kim są te panie z tabliczkami? Odpowiedziałam, że to modelki, podprowadzające. Spojrzał na mnie i powiedział: — Mamo, ale przecież ty też jesteś modelką. To dlaczego Ciebie tam nie ma?" Kiedy pojawił się casting, postanowiłam spróbować swoich sił. Udało mi się przejść wszystkie etapy i w ten sposób trafiłam na stadion jako podprowadzająca.

    Wymarzone wakacje — gdzie byś pojechała?

    Generalnie moim wakacyjnym marzeniem od zawsze była Kuba — i trzy lata temu miałam ogromną przyjemność je spełnić. To był wyjazd, który zostaje w człowieku na długo, bo to dla nas zupełnie inny świat. A teraz na liście marzeń jest Dominikana. To jest dokładnie mój vibe: latino, słońce, plaża i krystalicznie czysta karaibska woda. Uwielbiam takie miejsca, gdzie człowiek od razu czuje luz, energię i może się po prostu zanurzyć w ten klimat. Ja się zawsze śmieję, że w mnie płynie gorąca, latynoska krew.

    Gdzie widzisz siebie za dziesięć lat?

    W miejscu, które daje mi spokój, stabilizację i dobre życie — zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Chciałabym robić coś, co daje mi satysfakcję, poczucie sensu i rozwój.

    • Czytaj również: Wszystko policzyliśmy. Oto pierwsza czwórka. Potentatowi mówimy do widzenia

    Jakbyś miała zaplanować swój idealny dzień, to jakby on wyglądał?

    Mój idealny dzień? Zdecydowanie taki, który zaczyna się bez budzika. Wstaję wtedy, kiedy naprawdę mam na to ochotę. Do tego kawa na spokojnie, najlepiej na tarasie. Ja naprawdę nie lubię siedzieć w domu — potrzebuję ruchu, działania, świeżego powietrza. W idealnym dniu jest też czas z moim synem. Uwielbiam, kiedy możemy spędzić razem kilka godzin, pojechać gdzieś, porozmawiać, pośmiać się. A do tego wspólny obiad na mieście, gdyż oboje jesteśmy fanami włoskiego jedzenia. Wieczorem obowiązkowo trening biegowy, bo to mnie resetuje i ustawia mi głowę. A po nim chwila relaksu dla siebie — prysznic, pielęgnacja, muzyka, może serial. Taki spokojny koniec dnia, który domyka wszystko w idealny sposób.

    Marzy o ślubie

    Każdy ma jakieś marzenia, a jakie jest twoje największe?

    Po pierwsze, jednym z moich największych marzeń jest ślub. Bardzo bym chciała mieć ten swój dzień w białej sukni — taki wyjątkowy, pełen emocji, wzruszeń i tej atmosfery, którą czuje się tylko raz w życiu. To jest marzenie, które noszę w sobie od dawna. Drugim marzeniem jest dom pod lasem. Spokojny, trochę odcięty od świata, gdzie rano pijesz kawę na tarasie i czujesz, że to jest twoje miejsce na ziemi — pełne ciszy, natury i dobrej energii. To wszystko sprowadza się do tego, że w moim wieku człowiek już szuka stabilizacji. Marzę o spokojnym, rodzinnym życiu, o domu pełnym miłości, o codzienności, która daje poczucie bezpieczeństwa i ciepła. Chciałabym mieć swoje miejsce, swoją rodzinę i swoje szczęście — takie prawdziwe, stabilne, zbudowane na dobrych fundamentach.

    Jaka jest twoja główna zasada, którą kierujesz się w życiu?

    Nigdy się nie poddawać. Zawsze wierzę, że warto walczyć o siebie, o swoje marzenia i o swoje szczęście. Bo po każdej burzy naprawdę wychodzi słońce — czasem trzeba tylko trochę cierpliwości, żeby je zobaczyć.

    A co uważasz na swój największy atut?

    Zdecydowanie siła i determinacja. Jak już sobie coś postanowię, to robię wszystko, żeby to osiągnąć. Nie poddaję się łatwo, nawet jeśli życie rzuca jakieś przeszkody.

    1 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    2 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    3 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    4 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    5 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    6 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    7 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    8 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    9 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    10 / 10 Kamila Strzelecka

    Kamila Strzelecka

    Archiwum K. Strzeleckiej / Onet

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era