
Daniel Michalski przegrał w pierwszej rundzie kwalifikacji turnieju ATP 250 w Gstaad. Polak przegrał po zaciętym boju z wyżej notowanym Calvinem Hemerym. Tym samym 26-latek stracił szansę na występ w głównej drabince, gdzie pojawi się kilka bardzo znanych nazwisk.
Przed rozpoczęciem pojedynku trudno było wskazać jego faworyta. Obaj tenisiści wcześniej nie mieli okazji zmierzyć się w bezpośrednim starciu, a ich pozycje w rankingu ATP są bardzo zbliżone. Polak zajmuje 302. miejsce, a Francuz jest sklasyfikowany na 291. lokacie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
To zwiastowało ciekawe i wyrównane starcie, co potwierdziło się już w początkowych fragmentach rywalizacji. Zarówno Michalski, jak i Hemery pilnowali własnego serwisu i nie pozwalali rywalowi na stworzenie poważniejszego zagrożenia. Poza piątym gemem, w którym doszło do równowagi, wszystkie pozostałe rozstrzygały się znacznie szybciej.
Tym samym o losach pierwszej odsłony meczu zadecydował tie-break. Niestety, w nim nasz reprezentant nie poradził sobie z presją. Dwukrotnie stracił podanie, a sam nie był w stanie nic zdziałać na returnie. Efektem była wysoka porażka 2-7.
Michalski nie złożył jednak broni i w drugim secie okazał się lepszy. Polak dwukrotnie przełamał swojego przeciwnika — najpierw w czwartym, a następnie ostatnim, ósmym gemie. Sam natomiast świetnie prezentował się przy swoim serwisie, co pozwoliło mu wygrać 6:2.
Decydującego seta rozpoczął jednak najgorzej, jak mógł — od utraty podania. Przy stanie 2:3 miał jednak dwie okazje na odrobienie strat. Żadnej z nich nie wykorzystał i Francuz utrzymał przewagę. Jak się okazało, był to kluczowy moment partii. Więcej szans Hemery już bowiem nie podarował, a prowadząc 5:3 po raz kolejny przełamał Polaka i finalnie wygrał 6:3.