RAK
    Dramatyczne sceny na trybunach przerwały hit. To nie zatrzymało Wybrzeża

    Dramatyczne sceny na trybunach przerwały hit. To nie zatrzymało Wybrzeża

    1493 odsłon
    Dramatyczne sceny na trybunach przerwały hit. To nie zatrzymało Wybrzeża

    Wybrzeże Gdańsk przystępowało do rewanżowego starcia z Ultrapur Startem Gniezno w roli nieznacznego faworyta. Pierwszy mecz obu ekip zakończył się remisem, co dawało gościom ciche nadzieje na wyrównaną walkę i korzystny rezultat. Rzeczywistość okazała się dla nich niezwykle brutalna, a samo spotkanie zostało przerwane na ponad godzinę z powodu dramatycznych wydarzeń na gdańskiej widowni.

    Gospodarze od pierwszego biegu udowodnili swoje wysokie aspiracje, bezbłędnie wygrywając inauguracyjny wyścig podwójnie.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Chwilę później uwaga wszystkich kibiców i zawodników musiała jednak skupić się na dramacie, który rozegrał się poza torem.

    Chwile grozy i długa przerwa w zawodach

    Jeden z fanów zgromadzonych na stadionie wymagał nagłej i specjalistycznej interwencji medycznej. Sytuacja okazała się na tyle poważna, że karetka zabezpieczająca zawody musiała na sygnale udać się prosto do szpitala. Rywalizację przerwano na grubo ponad godzinę, w napięciu oczekiwano na powrót służb medycznych na obiekt przy ulicy Zawodników.

    Bezlitosna egzekucja po wznowieniu rywalizacji

    Wymuszona pauza w żaden sposób nie wybiła z uderzenia podopiecznych gdańskiego klubu. Wybrzeże uderzyło w rywali ze zdwojoną siłą od razu po powrocie zawodników pod taśmę startową. Znakomita dyspozycja miejscowych poskutkowała potężnym prowadzeniem 17:7 po zakończeniu pierwszej pełnej serii startów.

    • Zobacz również: Wrócił na tor dzięki dzieciom! Teraz uratuje sezon Wilków?

    Druga faza zawodów stanowiła już jedynie bolesną egzekucję zespołu gości. Gdańszczanie dwukrotnie przywieźli piorunujące podwójne zwycięstwa, dokładając do tego jeden triumf w stosunku 4:2. W okolicach połowy spotkania losy rywalizacji były już całkowicie i nieodwołalnie rozstrzygnięte, a kibice z Gniezna musieli opierać resztki wiary na czysto matematycznych wyliczeniach.

    Gospodarze stanowili na torze bezbłędny monolit, podczas gdy w drużynie Startu próżno było szukać choćby jednego jasnego punktu na tle fenomenalnie dysponowanego rywala, za wyjątkiem Adama Ellisa, który momentami potrafił powalczyć.

    WYBRZEŻE GDAŃSK — ULTRAPUR OMEGA GNIEZNO

    GDAŃSK: Jacob Thorssell 11+1 (2*, 3, 3, 3, -), Krystian Pieszczek 9+1 (3, 2*, 1, 3), Timo Lahti 9+2 (3, 2*, 2*, 2, -), Mateusz Bartkowiak 10 (d, 3, 3, 1, 3), Tim Soerensen 9+2 (3, 3, 1*, 2*, -), Jan Przanowski 7+2 (1, 2*, 2, 2*), Eryk Kamiński 7 (3, 1, 0, 3), Mikołaj Krok 0 (0)

    GNIEZNO: Kevin Fajfer 5 (1, 1, -, 0, 2, 1), Adam Ellis 9 (2, 2, 0, 2, 3, d), Anže Grmek 0 (0, 0, -, 0, -), Norbert Krakowiak 0, Sam Masters 5 (1, 1, 0, -, 1, 2), Mateusz Lałała 0 (0, 0, -), Kuba Wojtyńka 4 (2, 1, 0, 1), Jacob Jensen 5+1 (0, 3, 1, 0, 1*)

    Sędziował: Arkadiusz Kalwasiński

    Bieg po biegu:

    1. 1

      Lahti, Thorssell, Fajfer, Grmek 5:1

    2. 2

      Kamiński, Wojtyńka, Przanowski, Latała 4:2 (9:3)

    3. 3

      Soerensen, Ellis, Masters, Bartkowiak (d) 3:3 (12:6)

    4. 4

      Pieszczek, Przanowski, Fajfer, Latała 5:1 (17:7)

    5. 5

      Bartkowiak, Lahti, Masters, Grmek 5:1 (22:8)

    6. 6

      Soerensen, Ellis, Kamiński, Jensen 4:2 (26:10)

    7. 7

      Thorssell, Pieszczek, Wojtyńka, Masters 5:1 (31:11)

    8. 8

      Jensen, Przanowski, Soerensen, Ellis 3:3 (34:14)

    9. 9

      Thorssell, Ellis, Pieszczek, Fajfer 4:2 (38:16)

    10. 10

    Bartkowiak, Lahti, Jensen, Wojtyńka 3:3 (43:17)
    
    1. 11
    Thorssell, Fajfer, Bartkowiak, Jensen 4:2 (47:19)
    
    1. 12
    Ellis, Lahti, Wojtyńka, Kamiński 2:4 (49:23)
    
    1. 13
    Pieszczek, Soerensen, Masters, Grmek 5:1 (54:24)
    
    1. 14
    Bartkowiak, Masters, Jensen, Krok 3:3 (57:27)
    
    1. 15
    Kamiński, Przanowski, Fajfer, Ellis (d) 5:1 (62:28)
    
    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?