Dostali 4 miliony złotych od rządu. Mogą podziękować Mai Chwalińskiej

    Dostali 4 miliony złotych od rządu. Mogą podziękować Mai Chwalińskiej

    3620 odsłon
    Dostali 4 miliony złotych od rządu. Mogą podziękować Mai Chwalińskiej

    Cała Polska cieszy się z sukcesu Mai Chwalińskiej, a korzystają na nim także młodzi adepci tenisa. Okazuje się, że Ministerstwo Sportu i Turystyki wsparło dwa ośrodki tenisowe w Polsce. BKT Advantage Bielsko-Biała i KS Górnik Bytom, które łącznie otrzymały 4 mln zł.

    • Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

    Maja Chwalińska zachwyciła świat, po tym, jak jako kwalifikantka dotarła do finału Roland Garros. Polka nie tylko wygrała ogromne pieniądze, ale też zaliczyła spory awans w rankingu WTA na 21. miejsce. Swoim występem zaskarbiła sobie uwagę przyszłych sponsorów, a teraz korty, na których nie raz trenowała, przejdą kosztowną przebudowę.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    • Tak Maja Chwalińska zachowuje się po sukcesie. Trener jasno

    Ministerstwo ogłosiło wielki projekt

    "Rusza wielki projekt dotyczący kompleksów tenisowych! Przyznaliśmy pierwsze dofinansowania: ✅ Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała — drużynowy mistrz Polski, klub tegorocznej wicemistrzyni Roland Garros Mai Chwalińskiej — 3 mln zł na budowę Centrum Przygotowania Motorycznego, Odnowy Biologicznej i Rehabilitacji. ✅ Klub Sportowy Górnik Bytom — 1,18 mln zł na wymianę nawierzchni na kortach, modernizację piłkochwytów i oświetlenia" — napisano na profilu Ministerstwa Sportu i Turystyki na platformie X. Dzięki programowi ośrodki szkolące kadrę narodową mają przejść kompleksową rewitalizację i rozbudowę.

    • Aryna Sabalenka przemówiła po porażce w Berlinie. Dwa słowa

    Życie Chwalińskiej mocno się zmieniło

    Sukces w Paryżu odmienił życie Mai Chwalińskiej, która, zanim ogłoszono projekt dotyczący kompleksów tenisowych od Ministerstwa Sportu i Turystyki, dostała roczne stypendium w wysokości 9 tys. 600 zł miesięcznie.

    24-letnia tenisistka obecnie jest już pewnie myślami przy Wimbledonie, w którym wystąpi, omijając kwalifikacje, ponieważ od organizatorów dostała dziką kartę. Sukces w Paryżu nie sprawił też, że uderzyła jej sodówka do głowy.

    "Myślę, że bardzo dobrze daje sobie z tym radę. Została ta sama Maja, która była. Chce bardzo pracować i potwierdzić tę pozycję, którą teraz ma, że to nie zasługa tylko jednego, wyjątkowego turnieju. Będzie się starała, aby takich wyników było więcej" — wyznał trener tenisistki w rozmowie z Interią.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski