RAK
    Dlatego Vinicius nie strzelał karnego. Ujawnił czyja to decyzja

    Dlatego Vinicius nie strzelał karnego. Ujawnił czyja to decyzja

    2166 odsłon
    Dlatego Vinicius nie strzelał karnego. Ujawnił czyja to decyzja

    — Nigdy nie unikałem odpowiedzialności — zapewnia Vinicius, który po porażce z Norwegią 1:2 pytany był o kulisy doboru strzelców rzutów karnych. Na początku meczu z jedenastu metrów spudłował Bruno Guimaraes, a cała sprawa wywołała ogrom dyskusji w Brazylii. Oto co zrobił Carlo Ancelotti.

    • Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

    Reprezentacja Brazylii pożegnała się z mistrzostwami świata już na etapie 1/8 finału. Po porażce 1:2 z Norwegią w brazylijskich mediach zawrzało. Dziennikarze dopytywali m.in. o dobór strzelców rzutów karnych. W 14. minucie meczu "jedenastkę" zmarnował bowiem Bruno Guimaraes. Gdyby Canarinhos udało się objąć prowadzenie, starcie w East Rutherford mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Do sprawy po meczu odniósł się Vinicius i nie pozostawił wątpliwości.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Ogromna dyskusja po meczu Brazylii. Vinicius stawia sprawę jasno

    — Trener z góry wybiera, kto wykona rzut karny. Wybór padł na Bruno. Nigdy nie byłem próżny, nigdy nie chciałem być królem strzelców rozgrywek i dlatego Bruno wykonał rzut karny. Lepiej wykonywał rzuty karne ode mnie i dlatego trener podjął taką decyzję. To wszystko. Nigdy nie unikałem odpowiedzialności — mówił gwiazdor Realu Madryt po porażce z Norwegią w 1/8 finału MŚ.

    Ancelotti po meczu przyznawał, że decyzje w tym zakresie podjęte były w oparciu o analizę skuteczności rzutów karnych z poprzedniego sezonu ligowego. Na liście wykonujących byli jeszcze Neymar (wykorzystał drugi rzut karny w doliczonym czasie gry), Igor Thiago i Raphinha.

    — Wiele osób powie, że nie chciałem, ale nigdy nie uciekłem od tego. Wykonuję rzuty karne dla Realu Madryt, kiedy trener mnie wybiera. Musimy lepiej przygotować się do następnych mistrzostw Świata i nadchodzących meczów — zakończył Vinicius.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era