
Kontrowersyjny wybór FIFA ma swoje zaskakujące podłoże. Szef sędziów wyczytał nazwisko Słoweńca Slavko Vincicia i pominął w ten sposób Szymona Marciniaka, który nie poprowadzi ani finału MŚ, ani meczu o 3. miejsce. Dla ekspertów taki wybór od zawsze wiązał się z polityką.
Noc z czwartku na piątek była czasem decyzji. Pierluigi Collina poinformował, że finał mundialu Hiszpania — Argentyna poprowadzi Slavko Vincić. Polak został pominięty również przy meczu o 3. miejsce. Spotkanie Francja — Anglia posędziuje Wenezuelczyk Jesus Valenzuela.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po sieci krąży nagranie z reakcją Szymona Marciniaka na ogłoszenie szefa sędziów FIFA. Zaskoczeni mogą być też kibice, szczególnie z Polski, którym Słoweniec kojarzy się z błędami w barażu o mundial Szwecja — Polska.
Eksperci sędziowscy także są podzieleni, a zrozumienie ruchu FIFA wiąże się stricte z polityką w światowej piłce. Wieści od byłego sędziego międzynarodowego mogą zaskakiwać.
"Vincić sędziuje finał! Mój typ (Jordańczyk) [Adham Makhadmeh] zasłużenie jest przynajmniej 4. sędzią [technicznym]. To ze strony FIFA znak pokoju dla UEFA. Sprytny ruch szachowy Infantino/Collina, bo nominowanie Słoweńca Vincicia do finału to prezent dla słoweńskiego prezydenta UEFA, Ceferina" — nie ma wątpliwości Manuel Grafe.
"W ten sposób próbuje się uspokoić fale i liczy na mniejszy opór z Europy w kwestii reelekcji – ewentualnie zapobiec takiemu kontrkandydatowi, bo obsadzenie finału to zawsze polityka!" — dodaje.
A przypomnijmy, że szokującym kandydatem do tego, by powalczyć z Infantino, może być Dariusz Mioduski.
Do tego UEFA pisała o "przekroczeniu czerwonej linii" w kontekście decyzji o przywróceniu Folarina Baloguna z USA i kontaktach Donalda Trumpa z szefem FIFA. A to nie koniec spięć. "UEFA poinstruuje sędziów, aby nie stosowali kontrowersyjnej nowej zasady FIFA dotyczącej »pomyłki co do tożsamości zawodnika«" — informował ostatnio "The Times".
Niemiecki ekspert nie czuje jednak, by wybór Vincicia mógł mieć poważne konsekwencje co do jakości prowadzenia finału. "Fachowo wykwalifikowany, bo jest jednym z ostatnich top-sędziów z Europy. Poprowadził dwa mecze grupowe (m.in. dobrze Brazylia — Maroko) i jeden 1/16 finału. Po krytyce UEFA groziła mu ławka rezerwowych i w ogóle brak meczów albo właśnie teraz finał" — dodaje Grafe.
Po chwili w swoim wpisie wraca jednak do mniej sportowych tematów. "Od takich politycznych kalkulacji (niestety) zależą też nominacje sędziów na mundialu. Vincić zasłużył sobie na to dzięki wielu top-meczom w Europie. Co prawda niektórzy Hiszpanie z powodu #FCBRMA [mecz FC Barcelona — Real Madryt] i zbyt surowej czerwonej kartki dla Camavingi mogą mieć mieszane uczucia przy ponownym spotkaniu. Przynajmniej wiedzą, że trzeba zachować ostrożność… Zgodnie z tradycją w finale będzie się jednak powstrzymywał. Oby sędziowie po meczu nie byli tematem — przynajmniej na zakończenie turnieju! Gratulacje z okazji nominacji, bo ciężko wypracowane przez wiele lat i mecze, i zasłużone! Powodzenia i szczęścia, Slavko!" — podsumowuje były międzynarodowy arbiter FIFA.