
Reprezentacja Francji zakończyła mistrzostwa świata na czwartym miejscu po przegranej 4:6 z Anglią w meczu o trzecie miejsce. Po spotkaniu selekcjoner Didier Deschamps otwarcie przyznał, że to jego decyzje przyczyniły się do niepowodzenia drużyny. — Moja wina — zaczął.
Francuzi rozpoczęli turniej z dużymi nadziejami i świetną formą, jednak nie zdołali sięgnąć po medal. W meczu z Anglią nie zdołali odwrócić losów starcia, mimo kilku szans na wyrównanie. Francuska federacja piłkarska potwierdziła już, że Deschamps żegna się z kadrą narodową. Co powiedział po ostatnim meczu?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W pomeczowej wypowiedzi Didier Deschamps podkreślił, że wynik spotkania był konsekwencją jego błędnych decyzji, zwłaszcza w pierwszej połowie.
— Mieliśmy fatalną pierwszą połowę. Zareagowaliśmy dobrze, robiąc to, co potrafimy. Mieliśmy dwie okazje, żeby wyrównać do stanu 4:4, ale trochę bardziej nie nacisnęliśmy. To moja wina, bo chyba nie zrobiłem tego, co było konieczne w pierwszej połowie. Porażka boli. Lepiej byłoby zająć trzecie miejsce. Zaczęliśmy z dużymi ambicjami. Udało nam się zrobić sporo dobrego. Przegraliśmy mecz z Hiszpanią, oni potrafili dobrze zagrać przeciwko nam — przyznał.
PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Didier Deschamps
— Rozczarowanie jest widoczne. Mieliśmy okazję wzbudzić emocje u dziesiątek milionów Francuzów. To są mistrzostwa świata, nie ma nic piękniejszego. Nie ma nic piękniejszego niż noszenie koszulki reprezentacji Francji — podsumował selekcjoner Trójkolorowych.
Mecz z Anglią był ostatnim występem Didiera Deschampsa jako szkoleniowca reprezentacji Francji. Francuska federacja piłkarska oficjalnie potwierdziła już jego odejście, a nowym trenerem zostanie Zinedine Zidane. Jego kontrakt będzie obowiązywał do połowy 2030 r.
Selekcjoner nie ukrywał rozczarowania po zakończeniu mistrzostw. Zwrócił uwagę, że jego drużyna miała szansę wywołać emocje u milionów kibiców we Francji. Podkreślił także wyjątkowość udziału w mistrzostwach świata.