
Tego absolutnie nikt się nie spodziewał! Brazylijki, które są jednym z najmocniejszych zespołów tegorocznej Ligi Narodów, zostały zmiażdżone przez Tajki. Mecz zakończył się w trzech setach, a w żadnym z nich siatkarki z Ameryki Południowej nie zdobyły nawet 20 pkt!
Po dziesięciu rozegranych spotkaniach faworytki miały na koncie 26 pkt, na co złożyło się dziewięć zwycięstw i tylko jedna porażka. Ich rywalki wygrały natomiast tylko dwa razy, ponosząc przy tym osiem porażek. Ich dorobek punktowy wynosił zaledwie dziewięć "oczek".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dzień wcześniej Canarinhos pokonały Polki 3:1 i zapewniły sobie udział w turnieju finałowym Ligi Narodów. Dlatego też trener Ze Roberto przed meczem z Tajlandią zdecydował się na rozsady w składzie i dał odpocząć najważniejszym zawodniczkom, wystawiając siatkarki, które do tej pory były rezerwowymi. Mimo to rozmiary porażki są bardzo zaskakujące.
Cała rywalizacja potrwała bowiem tylko trzy sety. I w żadnym z nich Brazylia nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 15:25, druga 16:25, a trzecia 17:25. Co ciekawe, w tej ostatniej faworytki prowadziły już 8:2, ale nawet to nie wystarczyło, żeby przynajmniej postraszyć Azjatki.