
Rafał Rostkowski skandalem nazywa decyzję FIFA o powierzeniu Slavko Vinciciowi finału mistrzostw świata 2026. Były sędzia międzynarodowy w rozmowie z WP SportoweFakty odniósł się także do sytuacji Szymona Marciniaka. I nie gryzł się w język.
FIFA podjęła zaskakującą decyzję, powierzając prowadzenie najważniejszego spotkania czterolecia właśnie Słoweńcowi. Stracił na tym m.in. Marciniak, który pozostawał w USA od zakończenia fazy grupowej, ale w play-offach nie poprowadził ani jednego spotkania.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Szef sędziów FIFA Pierluigi Collina zdradził, dlaczego to właśnie Vincić otrzymał to wyróżnienie. — Najważniejsza była jego praca w dotychczasowych meczach, które prowadził, oraz oczywiście fakt, że jego kraj nie uczestniczy w mistrzostwach — ujawnił.
Problem jednak w tym, że 46-latek już podczas pierwszego występu na MŚ 2026 się nie popisał. W starciu Brazylii z Marokiem nie dostrzegł przewinienia na Viniciusie Juniorze, a chwilę później zakończył pierwszą połowę, choć akcja nadal trwała. Jeszcze więcej krytyki zebrał po finale baraży Polska — Szwecja. W naszym kraju stał się wtedy wrogiem nr 1.
"Skandalem jest wyznaczenie Slavko Vincicia do sędziowania meczu finałowego. Jest to arbiter, który po prostu na to nie zasługuje. Pod żadnym względem" — grzmi Rostkowski w rozmowie z WP SportoweFakty. Były arbiter międzynarodowy przypomina m.in. wspomniany mecz Polaków ze Szwedami. "To jest ten sam sędzia, który swoimi błędami wyeliminował Polaków w barażu o obecny mundial" — dodaje, wymieniając także inne błędy Słoweńca.
FOT. PIOTR KUCZA/FOTOPYK / NEWSPIX.PL / newspix.pl
Rafał Rostkowski
"Jeśli ktoś myśli, że Szymon Marciniak został ukarany za niepokazanie czerwonej kartki [Leo] Messiemu, to fakty są takie, że ta decyzja została uznana przez FIFA za prawidłową. Dlatego uważam, że ta nominacja jest skandaliczna i nie chodzi o Polaka, bo oprócz niego jest tam wielu innych sędziów, którzy zasługiwali na finał" — przekonuje.
Rozmówca WP SportoweFakty jest przekonany, że choć w stawce są lepsi arbitrzy, to Vincić otrzymał wyróżnienie dzięki... układom. "Ogromne wpływy we władzach sędziowskich UEFA ma słoweński działacz Vlado Sajn, prezydentem UEFA jest Słoweniec Aleksander Ceferin, a w środowisku sędziowskim mówi się, że Sajn idzie na emeryturę, a ma go zastąpić Vincić. Takie są kulisy tej nominacji" — zdradza.