
"Idą trudne czasy" — nie kryje Dawid Celt, mówiąc o obecnej sytuacji Igi Światek, która po porażce w Wimbledonie zaliczyła spory spadek w rankingu WTA. Komentator sportowy mówi jasno o tym, że Polka wciąż musi szukać nowych rozwiązań, bo powrót na dobry poziom może potrwać, a ranking WTA jest nieubłagany.
Obecny sezon nie jest najlepszy w wykonaniu Igi Świątek, która wciąż czeka na lepsze czasy i sukces pod okiem nowego trenera Francisco Roiga. Tenisistka po porażce w trzeciej rundzie Wimbledonu z Alexandrą Ealą zaznaczyła, że nie zamierza się skupiać na wynikach, a Dawid Celt ostrzega i radzi reprezentantce Polski, by wzięła sprawy w swoje ręce.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Chodzi o to, by zmienić tę perspektywę u Igi. Żeby to było widać w czasie meczów. Ja to czytam jako zrzucenie z siebie presji. Na zasadzie »nie oczekuję wielkich wyników, ufam procesowi, może przyjdzie w końcu dobry moment«. Tak jak w zeszłym roku pierwsza połowa była słaba, potem przyszła gra na trawie, zaufała procesowi i wygrała Wimbledon. Tak to właśnie w tenisie jest. To może potrwać wiele miesięcy" — zaznaczył w podcaście "Break Point" Celt, nie kryjąc, że widzi u Polki delikatną poprawę, jednak musi się ona uzbroić w cierpliwość, bo powrót do formy może trwać dłużej, niż myśli.
"Musisz szukać rozwiązań, musisz próbować, musisz usiąść sam przed sobą i zrobić w swojej głowie analizę. Na pewnym etapie kariery dochodzisz do takiego punktu, że jest czarna dziura. Jedni mogą w ogóle odpaść. Spaść i już nie wrócić. Inni szukają różnych rozwiązań, próbują różnych rzeczy i po czasie wracają. Jest to piekielnie trudne, to najtrudniejsza rzecz w tenisie, by utrzymać topowy poziom" — dodał ekspert, który na co dzień jest mężem Agnieszki Radwańskiej.
Dawid Celt zaznaczył jasno, że Iga Świątek jest wciąż zawodniczką z top 10, ale musi walczyć i dążyć do celu, eliminując problemy, bo "idą trudne czasy".