
Po kilkunastogodzinnej przerwie Magdalena Fręch i Naomi Osaka wróciły na kort w Bad Homburgu. Początek meczu jeszcze w niedzielę był iście szalony, ale to, co zobaczyliśmy w poniedziałek niestety dla naszej tenisistki było kontynuacją trendu. Po wznowieniu spotkania Polka mogła jedynie przyklasnąć rywalce i przegrała w dwóch setach.
W niedzielę Osaka prowadziła już 5:0 i miała piłkę setową, aby zakończyć pierwszą partię wynikiem 6:0. Polka nie dość, że ją obroniła, to jeszcze wygrała cztery gemy z rzędu, niemal całkowicie odrabiając straty. I wtedy mecz został przerwany z powodu opadów deszczu. Choć tenisistki wróciły jeszcze na kort w niedzielny wieczór, to nie rozegrały ani jednej akcji i dokończyły spotkanie w poniedziałek.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po wznowieniu meczu Osaka grała fenomenalnie, niemal wcale nie popełniając pomyłek. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego prowadziła grę, jej uderzenia były mocne i agresywne, a co najważniejsze skuteczne.
Japonka nie tylko wygrała pierwszego gema po wznowieniu gry, a tym samym seta 6:4, ale także kontynuowała ofensywę w drugim secie. Świetna gra dała jej prowadzenie 3:0 i kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Chwilę później autowy bekhend Fręch sprawił, że przegrywała już 0:4.