
Coco Gauff to wytrzymała! Pokonała Jessicę Pegulę i to ona zagra w półfinale Wimbledonu. 22-letnia Amerykana popisała się spektakularnym powrotem do meczu, a po nim nie kryła, że wpływ miała na to Iga Świątek. Oto co powiedziała o raszyniance.
Coco Gauff na swoim koncie ma już wygrane turnieje wielkoszlemowe: US Open 2023 i Roland Garros 2025, jednak trawa, podobnie jak w przypadku Igi Świątek, była jej piętą achillesową. Wcześniej najlepszym wynikiem 22-latki na londyńskiej trawie była czwarta runda, do której docierała trzykrotnie. Teraz ma szansę dokonać czegoś więcej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W walce o finał zmierzy się z Karoliną Muchową, a po zwycięstwie nad starszą rodaczką zaznaczyła, że wpływ na jej lepszą grę na trawie miał ubiegłoroczny triumf Igi Świątek.
"Oglądanie tamtego zwycięstwa Igi dodało mi wiele pewności siebie, ponieważ myślę, że mamy podobne style gry. Zwłaszcza forhendem. To sprawiło, że pomyślałam, iż ja też mogę to osiągnąć" — powiedziała Coco Gauff podczas konferencji prasowej.
"Po wielu tygodniach na mączce przyjeżdżamy tu wykończeni. Musimy zmienić nawierzchnię praktycznie bez czasu na treningi. Myślę, że dlatego właśnie tak trudno obronić tu tytuł i dlaczego wielu zawodników, którzy docierają daleko na Garrosie, nie radzi sobie tutaj tak dobrze" — dodała Amerykanka, wskazując na krótką przerwę w harmonogramie pomiędzy Roland Garros a Wimbledonem.
Półfinał Wimbledonu, w którym Coco Gauff zmierzy się z Karoliną Muchovą, zaplanowano na czwartek, 9 lipca. Godzina nie została jeszcze ustalona.
Na relacje z tenisa zapraszamy do Przeglądu Sportowego Onet.