Co dalej z Norbertem Kościuchem? Menedżer Polonii zabrał głos

    Co dalej z Norbertem Kościuchem? Menedżer Polonii zabrał głos

    332 odsłon
    Co dalej z Norbertem Kościuchem? Menedżer Polonii zabrał głos

    Dokładnie trzy tygodnie temu Polonia Piła ogłosiła zatrudnienie Pawła Piskorza jako menedżera pierwszego zespołu. Nie było więc żadnym zaskoczeniem, kiedy parę dni później Norbert Kościuch poinformował o rozwiązaniu umowy trenerskiej z pilskim klubem. Paradoksalnie 42-latek wciąż figuruje w kadrze beniaminka Metalkas 2.

    W czwartek 18 czerwca Polonia odjechała swoje pierwsze domowe spotkanie pod wodzą Pawła Piskorza.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Pilanie pokonali na własnym torze H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 48:42, zdobywając punkt bonusowy za cały dwumecz. Dla beniaminka było to pierwsze zwycięstwo od dwóch miesięcy i pamiętnego triumfu nad drużyną Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Po spotkaniu Paweł Piskorz nie ukrywał zadowolenia, ale szczerze przyznał, że wszedł do klubu jak burza.

    • Przeczytaj również: Darcy Ward wraca na Motoarenę. Legenda odsłoni tablicę przed meczem z Włókniarzem

    — Troszkę pozmienialiśmy. Można wręcz powiedzieć, że wszedłem z butami do Polonii, bo przewróciłem wszystko do góry nogami — powiedział nam Paweł Piskorz. — Zawodnicy doskonale wiedzą, jaki jest mój warsztat pracy i co jest dla mnie najważniejsze. Liczy się przede wszystkim dobro drużyny, a zawodnicy, sztab, czy nawet osoby funkcyjne są tutaj potrzebne, żeby odnieść wspólny sukces — dodał menedżer.

    Co dalej z Kościuchem?

    W czwartkowym spotkaniu w składzie meczowym pojawiły się dwa nowe nazwiska — Andreas Lyager i Michał Curzytek. Miejsca w składzie zabrakło natomiast dla rehabilitującego się Adriana Cyfera oraz Norberta Kościucha. 42-latek na początku czerwca rozwiązał kontrakt trenerski z pilskim klubem, ale formalnie pozostaje zawodnikiem Polonii. Paweł Piskorz wprost odniósł się do sytuacji doświadczonego zawodnika.

    — Zwycięskiego składu się nie zmienia. Jeśli chodzi o Norberta, to on musi zdecydować, czy chce dalej jeździć. Przed ostatnim meczem nie trenował z zespołem. Widzę, że nie jest mu łatwo – wylała się na niego spora fala hejtu. Ja to rozumiem, sam przez to przechodziłem. Najważniejsze jest jednak dobro klubu — podkreślił Piskorz.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski