
Choć w Rosji już świętują powrót do siatkówki po decyzji MKOl-u i FIVB, to nieco odmienne stanowisko w tej sprawie przedstawiła CEV (Europejska Konfederacja Siatkówki). "CEV nie zamierza podejmować decyzji sprzecznych ze swoimi wartościami" — czytamy. Oto szczegóły.
Niecałej doby potrzebowała międzynarodowa federacja siatkówki, aby przywrócić Rosję do rankingu FIVB. Wśród panów zajmuje ona... trzecie miejsce za plecami Polski i Włochów. Mimo, że od kilku lat nie rozegrała żadnego oficjalnego spotkania.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Rosji nie zobaczymy jednak w roku trwającym roku kalendarzowym. Rozgrywki Ligi Narodów są już bliżej końca, a w Złotej Lidze Europejskiej trwa finał. Kraj agresora przeciwko Ukrainie nie ma też kwalifikacji do mistrzostw Europy. Najprawdopodobniej w 2027 r. będzie mógł przystąpić do rozgrywek Ligi Europejskiej, które jednak organizuje... CEV. A europejska federacja ma inne zdanie.
— CEV przyjmuje do wiadomości decyzję Rady Administracyjnej FIVB, zgodną z zaktualizowanymi zaleceniami MKOl, i spotka się w odpowiednim czasie, aby omówić konsekwencje tej decyzji dla CEV. Chcemy podjąć decyzję bez nacisków. CEV nie zamierza podejmować decyzji sprzecznych ze swoimi wartościami. Nie będziemy udzielać dalszych komentarzy w tej sprawie do czasu zakończenia tych dyskusji" — czytamy w oświadczeniu przesłanym dla rosyjskiego "TASS".