RAK
    Cały świat reaguje na decyzję ws. USA. Gromy pod adresem Donalda Trumpa

    Cały świat reaguje na decyzję ws. USA. Gromy pod adresem Donalda Trumpa

    910 odsłon
    Cały świat reaguje na decyzję ws. USA. Gromy pod adresem Donalda Trumpa

    FIFA zawiesiła karę Folarina Baloguna, dzięki czemu napastnik reprezentacji USA będzie mógł wystąpić w meczu 1/8 finału MŚ z Belgią. Decyzja wywołała potężne kontrowersje, tym bardziej że w sprawę miał zaangażować się Biały Dom. Eksperci i dziennikarze wprost mówią o skandalu, ale mocnych słów jest znacznie więcej.

    Czerwona kartka obejrzana w meczu z Bośnią i Hercegowiną miała wykluczyć 25-latka z udziału w spotkaniu z Belgią. Amerykańska federacja zaakceptowała taki stan rzeczy i nie złożyła nawet odwołania od kary dla swojego gwiazdora, ale wtedy do akcji wkroczyła FIFA.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Za oceanem pojawiły się informacje o "bezpośrednim telefonie" z Białego Domu. Według tych doniesień w sprawę miał zaangażować się sam Donald Trump. Tym bardziej że już po odwieszeniu Baloguna prezydent Stanów Zjednoczonych opublikował wpis, w którym podziękował władzom światowego futbolu. "Dziękuję FIFA za uczynienie tego, co słuszne, i naprawienie ogromnej niesprawiedliwości" — napisał na platformie Truth Social.

    Przypomnijmy, że FIFA skorzystała z możliwości, która pojawia się w przepisach. Wedle artykułu 27. Kodeksu Dyscyplinarnego FIFA, władze światowego futbolu mogą zawiesić karę wykluczenia zawodnika na rok. W tej sytuacji, jeśli gwiazdor reprezentacji USA dopuści się kolejnego rażącego faulu, kara może zostać przywrócona już w najbliższej przyszłości.

    Wrze po decyzji FIFA w sprawie Folarina Baloguna. "Cały świat za Belgami"

    To dopiero druga taka decyzja w historii MŚ. Głos zabrał już Belgijski Związek Piłki Nożnej, który "wyraził zdumienie" zaistniałą sytuacją, a następnie odwołał się od decyzji FIFA o uchyleniu zawieszenia zawodnika. Całe zamieszanie głośno i stanowczo komentują także piłkarscy eksperci z całego świata. I nie tylko oni.

    "Belgijska federacja ma całkowitą rację, skarżąc się na decyzję FIFA o anulowaniu zawieszenia Baloguna na mecz 1/8 finału. Ten mundial po raz kolejny pokazuje, że przepisy nie są już respektowane, a FIFA kieruje się dziś wyłącznie amerykańską i polityczną wolą — stwierdził Romain Molina, autor reportaży dla "Guardiana", "New York Timesa", BBC czy CNN.

    "Jeśli federacje mają choć trochę odwagi, powinny poprzeć Belgię i wykorzystać to, by ukarać Infantino w wyborach w 2027 r." — dodał.

    "A teraz wyobraźmy sobie, co by było, gdyby inny rząd i inny światowy przywódca zrobili coś takiego, aby zaszkodzić reprezentacji USA" — ocenił Piers Morgan, brytyjski dziennikarz i prezenter telewizyjny.

    "Widzieliśmy to przy Messim, Interze Miami i Klubowych Mistrzostwach Świata, potem przy Cristiano, który uniknął długiego zawieszenia za mecz z Irlandią, a teraz przy Balogunie. FIFA w zasadzie mówi: to nasze rozgrywki, więc możemy wymyślać zasady na bieżąco" — stwierdził Martyn Ziegler z "The Times".

    "Większy problem pojawi się wtedy, gdy FIFA nie zrobi tego samego wobec kolejnego piłkarza, który dostanie czerwoną kartkę na mundialu. Bardzo trudno będzie wtedy to wyjaśnić" — przyznał Seb Stafford-Bloor, korespondent "The Athletic" zajmujący się niemieckim futbolem.

    "Cyrk i skandal. Amerykański rząd i federacja interweniują w FIFA, która zezwala piłkarzowi na grę mimo słusznej i sprawiedliwej czerwonej kartki. Jeden z większych absurdów w historii mistrzostw świata. Gratulacje, w ćwierćfinale cały świat za Belgami" — zauważył Szymon Janczyk z Weszło.

    "Skandaliczna decyzja. FIFA wpływa na przebieg turnieju, nawet nie czując potrzeby przedstawienia choćby pozornego uzasadnienia. Dyskusyjne czerwone kartki zdarzają się cały czas, a wiele drużyn, dla których stawka była większa niż dla reprezentacji USA, musiało po prostu sobie z tym poradzić" — podkreślił James Benge z CBS Sports.

    "Jako kibic oczywiście bardzo się cieszę, że Balogun będzie mógł zagrać i że ta niesprawiedliwość została naprawiona. Ale, kurczę, dla FIFA wygląda to fatalnie i sprawi, że reszta świata będzie miała wrażenie, że turniej został ustawiony" — zaznaczył Tommy Vietor, były pracownik Rady Bezpieczeństwa Narodowego w administracji Baracka Obamy.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era