RAK
    Cały świat podziwia Polaków. Szli na rekord. Ukrainiec wszystko zepsuł

    Cały świat podziwia Polaków. Szli na rekord. Ukrainiec wszystko zepsuł

    429 odsłon
    Cały świat podziwia Polaków. Szli na rekord. Ukrainiec wszystko zepsuł

    W piątek w szwedzkiej Malilli ruszy cykl Grand Prix 2, czyli finałów Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów do lat 21. Największymi faworytami są oczywiście Polacy. Nie można wykluczyć, że zdobędą wszystkie medale.

    Wielkim faworytem do złota jest Wiktor Przyjemski. To jego ostatni sezon jak junior. Mistrzem już był. Dwa lata temu.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Mistrzem byłby też rok temu, ale wtedy przeszkodziła mu kontuzja. Tytuł zgarnął Nazar Parnicki. Szkoda, bo Przyjemski miał wielką szansę, aby zostać pierwszym w historii zawodnikiem, który trzy razy wygra IMŚJ. Po dwa złota mają Darcy Ward, Emil Sajfutdinow, Mateusz Cierniak i Maksym Drabik.

    Amerykanin w cyklu. Pierwszy raz od 12 lat

    Z kolei Parnickiego w ogóle nie będzie. Zajął dopiero szóste miejsce w jednej z eliminacji, a awansowała najlepsza czwórka. Nie dostał też stałej dzikiej karty (przyznano trzy), co mocno krytykowano. Wolnym numerem obdarowano natomiast m.in. Slatera Lightcapa (USA). Tu nie ma jednak co się dziwić. Zawodnicy spoza Europy są na wagę złota. Ostatni raz Amerykanie mieli swojego przedstawiciela w cyklu w 2014 r. Był to Gino Manzares. Kompletnie mu nie poszło. Z pełnoprawnych uczestników był najgorszy. Amerykanin — Luke Becker — wziął natomiast udział w jednodniowym "covidowym" finale w 2020 roku. Ale tam każdy kraj dostawał jedno miejsce (eliminacji nie było) i nie był to cykl.

    • Czytaj również: Marek Cieślak: Rosjanie wywrócą nasz rynek transferowy. To może być hit

    Polacy szli na rekord wszech czasów

    Wracając jeszcze do Parnickiego. Ukrainiec zepsuł wyjątkową passę Polaków. Nasi wygrywali co roku od sezonu 2021. Mieli więc cztery tytuły z rzędu (Miśkowiak, Cierniak, Cierniak, Przyjemski). Gdyby wygrali piąty raz, to przeszliby do historii, bo to nie udało się nikomu. Cztery tytuły z rzędu nasi już mieli wcześniej, ale pięciu nigdy. Teraz rekord trzeba budować od nowa.

    Wracając jeszcze do cyklu 2026. Wydaje się, że największym rywalem Polaków mogą być ... Polacy. To znaczy Wiktor Przyjemski może się mocno obawiać Maksymiliana Pawełczaka czy Kevina Małkiewicza. Z innych nacji, to groźni powinni być Duńczycy z Andersenem i Nagelem na czele. Jest też Czech Adam Bednar i William Cairns, a więc utalentowany Brytyjczyk, jakiego dawno ta nacja nie miała.

    — Nie mam zielonego pojęcia, na co mnie stać. Czy będę w czołówce czy nie. Najważniejsze, że nie ciąży na mnie żadna presja . Wiem, że potrafię wygrać z każdym. Muszę po prostu mieć czystą głowę. Czuję, że jestem bardzo szybki. Muszę jeszcze trochę poprawić swoje starty. Kluczem jest regularność, bo w tej chwili mojej jeździe brakuje stabilizacji — powiedział Cairns, cytowany przez media FIM.

    • Czytaj również: Stal Gorzów poinformowała w sprawie Zmarzlika. Pokłosie klęski w Bydgoszczy

    Cykl SGP 2 składa się z trzech finałów. Po turniejach w Malilli będą jeszcze w Łodzi i Vojens. Niestety, zawody nie są nigdzie transmitowane.

    Lista uczestników pierwszego finału w Malilli

    505. Wiktor Przyjemski (Polska)

    97. Mikkel Andersen (Dania)

    121. Maksymilian Pawełczak (Polska)

    802. Kevin Małkiewicz (Polska)

    108. Villads Nagel (Dania)

    545. William Drejer (Dania)

    145. Will Cairns (Wielka Brytania)

    79. Adam Bednar (Czechy)

    305. Antoni Mencel (Polska)

    27. Mitchell McDiarmid (Australia)

    173. Beau Bailey (Australia)

    63. Nicolai Heiselberg (Dania)

    99. Rasmus Karlsson (Szwecja - stała dzika karta)

    138. Sven Cerjak (Słowenia - stała dzika karta)

    28. Slater Lightcap (USA - stała dzika karta)

    16. Leo Klasson (Szwecja — przechodnia dzika karta)

    Rezerwowi toru

    17. Alfons Wiltander (Szwecja)

    18. Harry Lundahl (Szwecja)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?