
Slavko Vincić, sędzia finału baraży mistrzostw świata Polska—Szwecja, po którym Biało-Czerwoni pożegnali się z występem na mundialu 2026, nie schodzi ze świecznika. W sieci oceniany jest za sędziowanie meczów MŚ, ale nie tylko. Ostatnio został okrzyknięty "symbolem seksu", a nagranie z nim stało się viralem.
"Pajac, przebił Webba, skandaliczne sędziowanie" — pisano w sieci o Slavko Vinciciu po meczu Polska — Szwecja. Polacy mieli powód, by czuć się skrzywdzeni w meczu, po którym pożegnali się z występem na mundialu, a teraz Slavko Vincić zyskuje nową sławę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Arbiter, który sędziował dotychczas trzy spotkania mistrzostw świata rozgrywanych w USA, Kanadzie i Meksyku. Wymierzał sprawiedliwość w meczu Brazylii z Marokiem, później Algierii z Jordanią, a także w starciu 1/8 finału Meksyku z Ekwadorem, wciąż jest bacznie obserwowany. W sieci można znaleźć wiele tekstów o jego kolejnych sędziowskich błędach, ale też o tym, że został okrzyknięty "symbolem seksu" tegorocznych mistrzostw świata.
Stało się to po tym, jak influencerka Sofia Vasquez zamieściła w sieci nagranie z arbitrem, które stało się wiralem. Kobieta pytała, czy ktoś zauważył tego "przystojnego sędziego", a jej nagranie wyświetlono ponad 1,3 mln razy.
Pod jej postem pojawiło się wiele żartobliwych komentarzy dotyczących wyglądu Slavko Vincicia. "Może mi pokazać czerwoną kartkę, kiedy tylko zechce" — pisała jedna z internautek. "O tak, jest przystojny" — dodała kolejna.