
Co to był za mecz! "Najlepszy mundial w historii" — zachwycają się eksperci. I zwracają uwagę na to, co wydarzyło się przed decydującym golem dla Argentyny.
Argentyna przegrywała już 0:2 w Egiptem w 1/8 finału, by wygrać 3:2. Lionel Messi najpierw znów zmarnował karnego, a potem poprowadził zespół do zwycięstwa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Mecz w rodzaju: szczęka na podłodze. I to sześć razy" — relacjonuje dziennikarz Onetu Jacek Harłukowicz.
"Ta spartolona przez Marmousha kontra przy 2-2 chyba zostanie z Egiptem na dekady" — zauważył dziennikarz Meczyki.pl Mateusz Rokuszewski.
"Egipt próbuje to skończyć w 90 minut i dostaje kontrę" — wtóruje Radosław Nawrot z Interii.