
W przyszłą niedzielę (26 lipca) żużlowa reprezentacja Polski odjedzie w Rybniku mecz towarzyski z reprezentacją Australii. Będzie to ostatni sprawdzian dla Biało-Czerwonych przed finałem drużynowego Pucharu Świata. Zaskoczeniem jest jedno nazwisko, które znalazło się na liście powołanych przez selekcjonera Stanisława Chomskiego na te zawody.
29 sierpnia na stadionie PGE Narodowym w Warszawie Polska będzie broniła drużynowego Pucharu Świata, wywalczonego w 2023 r. we Wrocławiu. Inny medal niż złoto przez ekspertów i kibiców będzie okrzyknięty porażką.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Biało-Czerwoni w stolicy nie będą mieli łatwo, bo niewiarygodną siłą rażenia dysponuje zwłaszcza reprezentacja Australii. W towarzyskim meczu w Rybniku Mark Lemon sprawdzi formę: Brady'ego Kurtza, Rohana Tungate'a, Jasona Doyle'a, Ryana Douglasa, Maxa Fricke i Benjamina Cooka. Na turniej w Warszawie być może z tego grona gwiazd wybierze tylko czwórkę, bo do składu może powrócić, leczący obecnie kontuzję, Jack Holder.